Złoty wytracił swój impet

Marek Rogalski, Analityk DM BOŚ S.A.
opublikowano: 11-05-2009, 16:19

Poniedziałek nie okazał się dobrym dniem dla polskiej waluty. Złoty stracił względem wszystkich walut i tak po południu (godz.15:56) za euro płacono 4,4020 zł, dolar był wart 3,24 zł, a frank 2,9270 zł.

To wpływ nieznacznego pogorszenia się nastrojów na światowych parkietach, a także realizacji zysków po umocnieniu naszej waluty w ubiegłym tygodniu. Wydaje się, że po kilku tygodniach wyraźnych zwyżek na rynkach akcji i konsekwentnym spadku globalnej awersji do ryzyka, inwestorzy znaleźli się na pewnym rozstaju. Wprawdzie ostatnie dane makroekonomiczne zaczynają dawać podstawy ku temu, aby stwierdzić, że najgorsze jest już za nami, ale też jest to też czas na samozadowolenie, jak dobrze to stwierdził dzisiaj szef Europejskiego Banku Centralnego. Jean-Claude Trichet przemawiał po okresowym spotkaniu szefów banków centralnych w szwajcarskiej Bazylei.

Najbliższe dni przyniosą dość istotne publikacje danych, które pomogą w odpowiedzi na pytanie w jakim stanie znajduje się największa gospodarka świata (USA). We wtorek będą to dane o deficycie handlowym (14.30) i budżecie federalnym (20:00), w środę o cenach importu i eksportu (14.30), a także sprzedaży detalicznej (14.30). Z kolei w czwartek poza cotygodniowymi danymi z rynku pracy (14.30) o tej samej porze poznamy odczyty inflacji producenckiej (PPI). Natomiast piątek to czas publikacji danych o inflacji CPI (14.30), produkcji przemysłowej (15.15) i nastrojach konsumenckich (15.55). Warto będzie też śledzić dane ze strefy euro – w środę publikację dynamiki produkcji przemysłowej (11.00), a w piątek szacunki wzrostu PKB w I kwartale (11:00) i ostateczne dane o inflacji CPI.

Dzisiaj w nocy (01.30) zaplanowane zostało przemówienie szefa FED. Ben Bernanke będzie przemawiał podczas konferencji w Atlancie, która będzie poświęcona sytuacji w sektorze bankowym. Nie wydaje się jednak, aby miała ona znaczący wpływ na notowania EUR/USD. Według analizy technicznej obserwowana dzisiaj korekta może być kontynuowana w okolice 1,3530. Nie ma na razie powodów do sygnalizowania zmiany trendu wzrostowego. Celem na ten tydzień pozostaje test poziomu 1,3735 wyznaczanego przez maksima z marca b.r. W przypadku złotego można spodziewać się dalszego osłabienia w kierunku 4,41 zł za euro. Nie zmienia to jeszcze faktu, iż poziom 4,30 zł wciąż może być testowany w kolejnych dniach.

Marek Rogalski, Analityk DM BOŚ S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Analityk DM BOŚ S.A.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty wytracił swój impet