Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Po tym jak Sejm ostatecznie odrzucił nowelizację ustawy o banku centralnym, która ograniczyłaby niezależność banku, złoty znów będzie koncentrował się teraz na spekulacjach co do tego, kiedy bank centralny może obniżyć stopy procentowe, uważają analitycy.
Złoty spadał wcześniej w piątek, gdy posłowie przegłosowywali poszczególne poprawki ograniczające częściowo niezależność Narodowego Banku poparcie Sejmu, co wywołało obawy o ewentualną niestabilność w Radzie Polityki Pieniężnej (RPP).
Jednak potem Sejm odrzucił w całości nowelizację ustawy o NBP i złoty wzrósł. O godzinie 16.00 za dolara płacono 3,9875 złotego, czyli 0,2 procent więcej niż w czwartek, a za euro 3,3764 złotego, czyli o 0,6 procent więcej.
Gdy złoty odrabiał poranne straty z powodu zawirowań politycznych, na rynku pojawiła się informacja o prawdopodobnym odrzuceniu przez Irlandczyków Traktatu Nicejskiego.
RPP jest krytykowana przez polityków za to, że utrzymuje wysokie stopy procentowe, aby zdławić presję cenową hamującą wzrost gospodarczy. Analitycy uważają, że wpływ "sporu" banku centralnego i posłów trudno jest ocenić.
Niektórzy analitycy uważają, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie obniży stóp procentowych na posiedzeniu 26-27 czerwca, gdyż mogłoby to zostać odebrane jako ugięcie się pod presją polityczną.
Jednak inni uważają, że jeśli inflacja w maju nadal będzie pod kontrolą, można oczekiwać obniżki stóp.
"RPP próbuje zbudować swoją wiarygodność i wyglądałoby wysocie nieprofesjonalnie jeśli zareagowaliby na dzisiejsze głosowanie" - powiedziała Juliet Sampson, strateg walutowy z Bank of America w Londynie, która spodziewa się obniżki stóp w ciągu dwóch miesięcy.
Inwestorzy spodziewają się, że następna obniżka stóp, po dwóch tegorocznych redukcjach łącznie o 200 punktów bazowych, stłumi na krótko entuzjazm dla mocnego złotego.
"Złoty w przyszłym tygodniu powinien wzrosnąć po zawirowaniach polityczynych w tym tygodniu, ale jest rosnąca niepewność czy stopy procentowe mogą zostać obniżone w czerwcu" - powiedział jeden z dealerów.
GŁOSOWANIE W IRLANDII PRAWIE BEZ ZNACZENIA
Dealerzy uważają, że złoty tylko nieznacznie stracił na wartości po informacjach związanych z wynikami referendum w Irlandii na temat Traktatu Nicejskiego, który dotyczy między innymi możliwości rozszerzenia Unii na Wschód.
Komisarz Unii Europejskiej do spraw rozszerzenia Guenter Verheugen powiedział w piątek, że irlandzkie "nie" dla Traktatu Nicejskiego nie zatrzyma procesu rozszerzenia Unii.
"Złoty stracił bardzo niewiele wobec spekulacji związanych z głosowaniem" - powiedział Rafał Petsch, dealer w Bank of America.
Jednak analitycy uważają, że w ciągu najbliższych kilku tygodni niektóre zachodnie fundusze mogą zamykać długie pozycje w polskich obligacjach.
Konsekwencją irlandzkiego "nie" dla traktatu może być bowiem opóźnienie rozszerzenie UE i w efekcie rentowność polskich papierów później spadnie do poziomu unijnego.
Od początku roku złoty gwałtownie zyskiwał na wartości, bo zachodni inwestorzy kupowali polskie obligacje w nadziei na obniżki stóp procentowych, oraz papiery krótkoterminowe by skorzystać z ich wysokiej rentowności.
W ostatnich tygodniach zaostrzył się spór pomiędzy politykami i bankiem centralnym, bo RPP od dwóch miesięcy nie obniżyło stóp procentowych mimo gwałtownego spowolnienia wzrostu gospodarczego, co jest efektem między innymi słabnącego popytu wewnętrznego.
RPP argumentuje, że zła polityka fiskalna rządu grozi ponownym wzrostem presji inflacyjnej.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))