Złoty znów zaczął marsz w górę
W środę na otwarciu złoty spadł o 0,1-proc. do dolara i euro. Amerykańską walutę wyceniono na 4,2302 zł, euro zaś na 3,9087 zł, wobec 3,9043 zł. Po znacznych wahaniach w ciągu dnia po południu za dolara płacono już tylko 4,20 zł, a euro było warte 3,8696 zł.
Niski poziom otwarcia naszej waluty to efekt pogarszających się z godziny na godzinę prognoz wyniku wyborczego koalicji SLD-UP. Dodatkowym impulsem dla inwestorów była plotka o możliwej redukcji stóp przez RPP, która pojawiła się we wtorek wieczorem. W efekcie złoty w środę rano osłabł o prawie 1 proc. , za dolara płacono nawet 4,2645 zł. Zaskoczyło to dealerów spodziewających się spokojnego dnia, aż do ogłoszenia decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Po wkroczeniu jednak do gry inwestorów zagranicznych sytuacja wróciła do normy, złoty powrócił na poziom z otwarcia.
Decyzja rady o utrzymaniu stóp na dotychczasowym poziomie nie zaskoczyła. Rynek walutowy zareagował na nią neutralnie. W chwili publikacji postanowienia rady dolara wyceniano na poziomie 4,2195 zł, a euro na 3,8911 zł. Po prezentacji stanowiska RPP nastąpił systematyczny marsz złotego w górę. Umacnianiu się złotego nie przeszkodziły również oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych.
Obecnie dealerzy prognozują, jakie będą reakcje inwestorów na decyzje podjęte podczas wczorajszego posiedzenia rządu. Nie należy liczyć jednak na znaczące zawirowania, założenia jakie przyjmie dotychczasowy rząd i tak zostaną bowiem zweryfikowane przez nową ekipę.