Złoty znów zaczyna rosnąć

Piotr Burza
opublikowano: 01-06-1999, 00:00

Złoty znów zaczyna rosnąć

Wczoraj dealerzy nie byli pewni, czy na rynek wpłynęła pierwsza część długo oczekiwanych pieniędzy z prywatyzacji Pekao SA, za który bank włoski ma zapłacić 1 mld USD. Prawdopodobnie jednak rynkiem poruszyła znacznie mniejsza suma 50 mln USD ze sprzedaży 15 proc. Orbisu. Napływ pieniędzy prywatyzacyjnych zaczął wzmacniać naszą walutę. Coraz bliższe rozwiązanie konfliktu bałkańskiego oraz dobre wyniki polskiej gospodarki również przyczyniają się do stabilizacji złotego. Ten tydzień będzie znacznie krótszy dla rynku walutowego, ze względu na święto Bożego Ciała. Natomiast na piątek analitycy nie przewidują żadnych większych transakcji.

Złoty otworzył się na poziomie 2,47/2,29 proc. powyżej parytetu. Za dolara płacono 3,9710/70 zł, a za euro 4,1529/15 zł.

Analitycy rynkowi prognozowali wczoraj rano, że polska waluta będzie się zachowywać stabilnie, a obroty będą niewielkie, ponieważ banki w Londynie i Nowym Jorku były zamknięte ze względu na święto.

Już w czasie trwania porannej sesji złoty wybił się do poziomu 2,61/2,50 proc. powyżej parytetu. Dolar kosztował 3,9650/90 zł, a euro 4,1469/22 zł. Obroty na rynku były wczoraj niewielkie. Eksperci przewidywali, że gdy odchylenie od parytetu dojdzie do 2,7 proc, może nastąpić realizacja zysków. Powstrzyma to tym samym dalszy wzrost naszej waluty.

MINISTERSTWO Finansów ponownie obcięło o 200 mln zł ofertę bonów skarbowych. Resort finansów wystawił na przetarg bony 13-tygodniowe za 200 mln zł, 26-tygodniowe za 100 mln zł i 52-tygodniowe za 400 mln zł, o łącznej wartości 700 mln zł. Eksperci prognozowali kolejny wzrost rentowności do poziomu 12,25 proc. Na rynku wtórnym rentowność rocznego papieru wybiła się do 12,30 proc. Obroty jednak były niewielkie i zawierano śladową ilość transakcji.

Jednodniowy pieniądz nieco podrożał. Depozyty O/N otworzyły się na poziomie 13,15/13,35 proc., a T/N na poziomie 13,20/13,35 proc. Mimo że bank centralny powstrzymał się wczoraj od operacji otwartego rynku, eksperci prognozowali utrzymanie się depozytów powyżej stopy interwencyjnej NBP — 13,10 proc.

NA GIEŁDZIE w Tokio dolar stracił nieco na wartości, nie mogąc przebić poziomu 122 jenów. Zielony jednak pozostawał mocny i płacono za niego 121,40 jenów. Przyczynił się do tego piątkowy wzrost indeksu Dow Jones. Wzrosty na Wall Street zmniejszyły obawy przed podniesieniem stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. W relacji do dolara wzmocniło się natomiast euro. Jedna z angielskich gazet poinformowała w sobotę, że Europejski Bank Centralny planuje interwencję na międzynarodowych rynkach walutowych, aby powstrzymać dalszy spadek waluty europejskiej. Część analityków obawiała się, że bank, który wykorzystując małe obroty na rynku sprzedaje nawet relatywnie niewielką sumę dolarów, może znacznie poruszyć kursem euro. Na zamknięciu tokijskiej giełdy walutowej za euro płacono 1,0465 USD i 126,96 jenów.

Na giełdzie walutowej we Frankfurcie za euro płacono 1,0455 zł. Zdaniem analityków, jeśli waluta europejska przebije techniczne wsparcie 1,0345 USD, będzie kwestią dni, że zrówna się w cenie z dolarem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty znów zaczyna rosnąć