Złudne wzrosty w motoryzacji

Paweł Janas
opublikowano: 2009-09-04 07:03

Polscy dilerzy nadal zwiększają sprzedaż. Obraz rynku jest jednak zmącony przez duży reeksport.

Na pierwszy rzut oka dilerzy nie powinni narzekać. Według najświeższych danych, do których dotarł "Puls Biznesu", w sierpniu sprzedali 21,1 tys. nowych aut osobowych. Oznacza to wprawdzie spadek w porównaniu z lipcem o 14,6 proc. (sierpień to już niemal tradycyjnie najsłabszy miesiąc w roku), jednak wobec sierpnia 2008 r. sprzedaż wzrosła o 3,2 proc. Od początku roku z krajowych salonów wyjechało 214,3 tys. aut — o 0,9 proc. więcej niż przed rokiem.

Trudno jednak uznać to za sukces. Od kilku miesięcy kondycję krajowych dilerów ratuje bowiem boom zakupowy wywołany dopłatami wprowadzonymi w kilkunastu europejskich krajach.

— Dane dotyczące wielkości sprzedaży deklarowane przez producentów nie odzwierciedlają prawdziwego zapotrzebowania na nowe samochody w Polsce. Od wyniku sierpniowego trzeba odjąć 2,5-3 tys. aut, które zostały wysłane przez polskich dilerów za granicę — mówi prezes jednej z dużej spółek importującej samochody do Polski.

Więcej w piatkowym "Pulsie Biznesu"

None
None