Wiele materiałów budowlanych stosowanych w Polsce nadal nie ma przewidzianych prawem atestów.
W 2002 r. organy nadzoru budowlanego sprawdziły około 12 tys. materiałów budowlanych, czyli o ponad 57 proc. więcej niż w 2001 r. Kontrolowano zarówno place budowy, jak i obiekty już użytkowane. Aż 10 proc. kontroli stwierdziło uchybienia w zakresie przestrzegania przepisów prawa budowlanego. W 2001 r. liczba takich produktów była o 1,5 proc. wyższa.
Według Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, nieprawidłowości polegały przede wszystkim na stosowaniu materiałów nie posiadających certyfikatu na znak bezpieczeństwa lub samego znaku bezpieczeństwa. Nieścisłości polegały również na braku deklaracji zgodności z obowiązującymi normami. Winę za uchybienia ponoszą głównie producenci. W wielu przypadkach przyczynili się do nich również handlowcy, którzy wprowadzili do obrotu produkty nie sprawdzając, jakie wymagania powinny one spełniać. Nie zwalnia to jednak od odpowiedzialności uczestników procesu budowlanego, czyli kierowników budowy, inwestorów, inspektorów nadzoru inwestorskiego i projektantów.
Kontrolę prowadzili inspektorzy Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Przeważnie były one dokonywane podczas budowy. Inspektorzy odwiedzili też samych producentów.
Kontrole dotyczyły także importu cementu, stolarki okiennej i drzwiowej, pustaków stropowych i ściennych.
Wśród 813 sprawdzonych wyrobów znajdowały się materiały używane przy wykonywaniu robót konstrukcyjnych, wykończeniowych, izolacji ścian i stropów oraz izolacji przeciwwilgociowych i sanitarnych. Nieprawidłowości stwierdzono w 248 przypadkach. Dotyczyły one braku lub nieprawidłowego wystawienia deklaracji zgodności, braku certyfikatu zgodności, dokumentu odniesienia do Polskiej Normy lub aprobaty technicznej oraz oznaczenia znakiem bezpieczeństwa.
Wobec winnych naruszenia przepisów stosowano kary grzywny lub wnioskowano o ukaranie do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Posłowie, Stowarzyszenie Producentów Cementu i Wapna oraz organy administracji rządowej wnioskowali o przeprowadzenie kontroli przedsiębiorców zajmujących się wprowadzaniem do obrotu w budownictwie cementu importowanego z Białorusi, Ukrainy, Czech i Słowacji. Badaniom poddano także podmioty, które współuczestniczą w imporcie, przeładunku i dystrybucji oraz stosują importowany cement. Według wnioskodawców, produkty nie spełniały wymagań Polskich Norm oraz przepisów prawa budowlanego.
W wyniku kontroli, 14 producentów cementu ze wspomnianych krajów, dokonało oceny zgodności wyrobu z Polską Normą oraz uzyskało certyfikat zgodności z Instytutu Techniki Budowlanej.
Nie potwierdziły się natomiast zarzuty wniesione m.in. przez Polskie Centrum Promocji Miedzi i Centralny Ośrodek Badawczo- -Rozwojowy Techniki Instalacyjnej Instal w stosunku do rur miedzianych importowanych z Włoch.