Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji (RCL) zaczęły pojawiać się kolejne opinie na temat projektu zmian w OFE. Z dotychczas opublikowanych najostrzejsze zarzuty padły ze strony Prokuratorii Generalnej (PG), która ostrzegła przed zagrożeniem złamania Konstytucji RP. Sporo krytycznych uwag znalazło się również w stanowisku Narodowego Banku Polskiego (NBP).
![Aleksandra Wiktorow, była prezes ZUS, alarmuje, że zaproponowana przez rząd ścieżka przechodzenia do ZUS może rodzić podejrzenia o zmuszanie obywateli do rezygnacji z OFE. [FOT. WM]
Aleksandra Wiktorow, była prezes ZUS, alarmuje, że zaproponowana przez rząd ścieżka przechodzenia do ZUS może rodzić podejrzenia o zmuszanie obywateli do rezygnacji z OFE. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/d3ed3f1a-6227-4bc6-a1e8-8d38bdf9ed37/9ccff960-c1d6-5683-bb12-922473aac11e_w_830.jpg)
— Wprowadzenie regulacji zawartych w projekcie ustawy może łączyć się z ryzykiem prawnym. Powinno to zostać wzięte pod uwagę przy uchwalaniu proponowanych rozwiązań — mówi Witold Koziński, wiceprezes NBP. Najobszerniejsza, bo aż 76-stronicowa, opinia Komisji Nadzoru finansowego (KNF) także nie pozostawia złudzeń co do oceny słuszności reformy.
Litania zarzutów
NBP ostrzega przede wszystkim przed pomysłem przekazania 51,5 proc. aktywów OFE do ZUS. „Dla każdego uczestnika OFE taka sama część oszczędności zgromadzonych w funduszu zostanie zapisana na subkoncie w ZUS. Przyjęcie takiego rozwiązania może skutkować zróżnicowaniemmiędzy członkami różnych OFE. Propozycja ta jest niesprawiedliwa zarówno dla klientów funduszy, jak też funduszu emerytalnego zarządzanego przez ZUS, którego zobowiązania wobec przyszłych emerytów mogą być wyższe, niż wynika to z wartości środków przekazanych przez OFE” — czytamy w stanowisku wiceprezesa NBP.
NBP twierdzi też, że zakazanie OFE inwestycji w papiery Banku Gospodarstwa Krajowego będzie niekorzystne dla projektów infrastrukturalnych. Ponadto ograniczenie funduszom inwestycji w akcje do poziomu 75 proc. może być niekorzystne dla rozwoju rynku długoterminowych pozaskarbowychinstrumentów dłużnych.
— Jeśli OFE miałyby większą możliwość inwestowania w te papiery wartościowe, mogłyby przyczynić się do rozwoju rynku długoterminowych instrumentów dłużnych i tym samym poprawić warunki finansowania się sektora finansowego oraz części przedsiębiorców — twierdzi Witold Koziński. Zdaniem NBP, zakaz bezpośredniego inwestowania w skarbowe papiery wartościowe ograniczy funduszom emerytalnym możliwość zarządzania płynnością. Miażdżące dla projektu jest stanowisko KNF.
Andrzej Jakubiak, jej przewodniczący, podaje przykłady negatywnych skutków reformy: zmniejszenie płynności rynku obligacji i umocnienie pozycji nierezydentów (podmiotów zagranicznych) na tym rynku, wzrost ukrytego długu publicznego i zobowiązań budżetu państwa, transformacja części systemu zabezpieczenia społecznego w agresywne fundusze inwestycyjne, obniżenie bezpieczeństwa systemu emerytalnego, osłabienie konkurencji między OFE, asymetria konkurencyjna między OFE i ZUS, propozycja „suwaka” nie uwzględnia rekomendacji OECD i MFW.
Mus do ZUS?
Bardzo ważny głos w trakcie uzgodnień zabrała Aleksandra Wiktorow, była prezes ZUS, obecnie rzecznik ubezpieczonych. „Nie do końca przejrzysty jest tryb pozostawania w OFE. Należałoby dochować tutaj jak najdalej idącej staranności, aby nie było pola do podejrzeń o zmuszanie kogokolwiek do rezygnacji z przynależności do OFE.
Należałoby wszystkim uczestnikom OFE dostarczyć odpowiedni dokument wraz z pełną informacją, który mogliby sami przekazać do ZUS. Chodzi o to, aby nikt nie musiał szukać tego dokumentu” — czytamy w piśmie Aleksandry Wiktorow. Łączenie emerytury częściowej z „suwakiem”, jej zdaniem, jest rozwiązaniem skomplikowanym i całą tę konstrukcję rząd powinien jeszcze raz przeanalizować.