Obniżenie podatków i niewielki wzrost dochodów - takie są propozycje zmian do ustawy budżetowej na przyszły rok przygotowywane przez Prawo i Sprawiedliwość, dowiedziała się "Rzeczpospolita".
Według Kazimierza Marcinkiewicza zmiany w podatkach zaczą obowiązywać dopiero w 2007 roku. PiS zakłada natomiast obniżenie wydatków w stosunku do projektu budżetu złożonego przez odchodzącego ministra finansów Mirosława Gronickiego o 2,2 mld zł - podaje gazeta.
- Deficyt budżetowy może zostać obniżony do 30 mld zł. Dochody budżetowe w przyszłym roku wyniosłyby 191,7 mld zł, a wydatki 221,7 mld zł - powiedział dziennikowi Cezary Mech, który jest kandydatem PiS na ministra finansów.
- Chcemy iść w kierunku obniżenia wydatków administracyjnych, rozpocznie się też realizacja programu "Tanie państwo" - zapowiada Cezary Mech na łamach "Rzeczpospolitej".
- Zgadzamy się, że trzeba przygotować autopoprawkę do projektu budżetu, należy zmniejszyć założony w projekcie obecnego rządu deficyt, trzeba również ograniczyć wydatki administracyjne - mówi "Rzeczpospolitej" poseł PO Zbigniew Chlebowski.
Podkreśla on jednak, że PO nie podoba się propozycja PiS, by deficyt przez trzy następne lata był stały i wynosił dokładnie 30 mld zł. Zbigniew Chlebowski postuluje, by ze względu na ogromny dług publiczny, który jest problemem Polski, zmniejszać deficyt tak bardzo, jak to jest możliwe - pisze "Rzeczpospolita".