Zmiana prawa, którego nie ma

opublikowano: 30-03-2021, 20:00

Występ na rządowej konferencji antyepidemicznej tercetu – na środku premier Mateusz Morawiecki, zaś po bokach ministrowie Adam Niedzielski i Michał Dworczyk – trafia się rzadko.

Zwykle w imieniu rządu występuje solista lub duet, chociaż raz rzucił się do kamer aż kwartet, ale wtedy przynętą było triumfalne ogłaszanie walentynkowego poluzowania restrykcji. Konfiguracja trójkowa akurat przed Wielkim Piątkiem jakoś tak mi się… No, mniejsza o skojarzenia, ważne co współcześni władcy mieli narodowi do przekazania.

Rządowy tercet postawił tezę, że w drugim kwartale wyzwaniem dla Polski stanie się nie dostępność importowanych szczepionek, lecz wydajność systemu. Fot. Krystian Maj / KPRM
krystian maj 48669574000

Po odcedzeniu propagandowej wody najciekawsza okazała się zapowiedź całkowitego zniesienia podziału szczepień na etapy. Dostawy szczepionek pozwalają władcom na zarysowanie optymistycznej perspektywy, bardziej chyba czerwcowej niż majowej, aby od któregoś dnia wreszcie wszyscy dorośli Polacy mogli najzwyczajniej zarejestrować się w kolejce powszechnej, chociaż realizacyjnie podzielonej na wiele strumieni. Lista punktów szczepień ma zostać wreszcie rozszerzona. Ogłoszone we wtorek zapowiedzi nowelizacji „Narodowego Programu Szczepień przeciw COVID-19” oraz przyspieszenia już w kwietniu jego etapu drugiego czy trzeciego nie mają natomiast podstaw prawnych. Fundamentalnym aktem wciąż pozostaje kilkuzdaniowa uchwała nr 187/2020 Rady Ministrów z 15 grudnia 2020 r. w sprawie przyjęcia wspomnianego programu, który stanowi kolorową, 34-stronicową broszurkę. Tymczasem zgodnie z Konstytucją RP źródłami prawa obowiązującego powszechnie są: sama konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia wydane na podstawie konkretnych upoważnień ustawowych. Natomiast uchwały Rady Ministrów oraz zarządzenia premiera i ministrów mają charakter wewnętrzny i obowiązują tylko jednostki podległe organowi wydającemu taki akt. Notabene wspomniana uchwała nr 187/2020 została wydana… bez jakiejkolwiek podstawy ustawowej i nieopublikowana.

Jedynym aktem opublikowanym w Dzienniku Ustaw jest systematycznie odnawiane rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem epidemii. Od stycznia wstawiony został do niego rozdział 4 „Szczepienia ochronne przeciwko COVID-19”. Reguluje on drobny fragment wspomnianej wyżej uchwały, notabene w szczegółach istotnie się od niej różni. W rozporządzeniu restrykcyjnym taki rozdział jest ciałem obcym, nie chodzi o to, że zupełnie inny jest tytuł. Podstawa prawna – art. 46a i 46b wielokrotnie zmienianej ustawy antyepidemicznej z 2008 r. – w ogóle nie upoważnia do regulowania systemu szczepień… nieobowiązkowych, a przecież te przeciwko COVID-19 mają taki status. Nawet z ułomnością rozdział rozporządzenia obejmuje tylko dwa etapy szczepień – zerowy (głównie służba zdrowia) oraz pierwszy (rozmaici chorzy, nauczyciele oraz służby specjalne i mundurowe).

Bardzo szkoda, że tercet nie odniósł się ani słowem do skrytego rozszerzenia rozporządzeniem od soboty pierwszego etapu. Dopisana została do niego bardzo pojemna kategoria: „16) osoby bezpośrednio zapewniające funkcjonowanie podstawowej działalności państwa oraz osoby wykonujące czynności pozostające w bezpośrednim związku z przeciwdziałaniem COVID-19”. Czy chodzi np. o służby utrzymujące infrastrukturę krytyczną państwa, czy władcy raczej zadbali o… siebie. Konferencja była idealną okazją do dokonania na najwyższym szczeblu oficjalnej interpretacji tego bardzo podejrzanego zapisu, ale nie została wykorzystana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane