Podczas czwartkowej sesji notowania naszej waluty nieznacznie wzrosły. W związku ze spadkiem notowań euro na rynku międzynarodowym było to bardziej widoczne na kursie EUR/PLN. Cena wspólnej waluty spadła z 3,789 do 3,758. Cena dolara pozostawała w zakresie od 4,086 do 4,1. Inwestorzy oczekują na efekty prac Sejmu nad nowelizacją ustawy o NBP. Naszym zdaniem, złoty w najbliższych dniach będzie podatny na wahania. Inwestorom nadal doradzamy wstrzymanie się z transakcjami.
Na rynkach zagranicznych nie było wielkich zmian. Interwencje japońskiego banku centralnego na zlecenie resortu finansów, mające na celu osłabienie japońskiej waluty, nie na wiele się zdały. Kurs USD/JPY, po wzroście do 125,1, zniżkował i znów znalazł się w okolicach poziomu 124. W Europie z kolei początek sesji był bezbarwny. Kurs EUR/USD wzrósł z 0,9235 do 0,927. W nieznacznej aprecjacji pomogły mu dane napływające z niemieckiej gospodarki. O wiele ciekawiej na rynku było po południu. W oczekiwaniu na dane makroekonomiczne z USA notowania wspólnej waluty zniżkowały do 0,918. O godz. 16.10, po porcji oficjalnych informacji, euro było wyceniane na 0,921 USD. Naszym zdaniem, notowania wspólnej waluty powinny skonsolidować się w zakresie 0,915–0,923. Doradzamy zakupy euro w dolnych granicach tego przedziału.