Totalne przetasowanie w radzie nadzorczej PLL LOT. Minister skarbu odwołał: Zbigniewa Ćwiąkalskiego (były minister sprawiedliwości i prokurator generalny), Tomasza Dziedzica (pracownik Instytutu Turystyki Szkoły Głównej Turystyki i Rekreacji), Pawła Łatacza (były prezes PPL), Macieja Wituckiego (były szef TP) oraz przedstawicieli MSP — Bartosza Sosnowskiego i Małgorzatę Molas. Pozostał szef rady nadzorczej — Andrzej Relidzyński, dyrektor Departamentu Reprywatyzacji i Rekompensat w MSP. Do rady powołanych zostało sześć osób. Wśród nich znalazł się Andrzej Wysocki, wieloletni pracownik LOT-u, który dwa lata temu uczestniczył w konkursie na prezesa spółki, wygranym przez Sebastiana Mikosza. Do rady weszli też: Dominik Hunek, Mirosław Stanisławski, Ryszard Klimczyk, Krzysztof Zgorzelski i Agnieszka Rasińska, która pracuje w MSP. Zgodnie z planami grono rady urosło o trzech reprezentantów załogi, którzy już kiedyś pełnili te funkcje: Andrzeja Rymuta, Wojciecha Kownasa i Ireny Sączek. Reprezentantów pracowników brakowało od początku 2014 r. 21 grudnia planowane jest pierwsze spotkanie rady w nowym składzie, a jednym z punktów jest ocena zarządu LOT-u. Obowiązki prezesa spółki pełni Marcin Celejewski, członek zarządu ds. handlowych.
Zastąpił Sebastiana Mikosza, który złożył rezygnację w sierpniu. W ubiegłym roku LOT po raz pierwszy od siedmiu lat zarobił na lataniu 99,4 mln zł i miał 291 mln zł EBITDA. W tym wynik powinien oscylować wokół zera. W grudniu kończą się ograniczenia związane z otrzymaniem 527 mln zł pomocy publicznej. Od 2016 r. LOT zapowiada zwiększenie oferty o 40 proc. © Ⓟ