Zmiana warty w TFI PZU

Jagoda Fryc
opublikowano: 2015-07-29 16:26

Rada Nadzorcza odwołała Krzysztofa Tokarskiego z funkcji prezesa towarzystwa. Jego miejsce zajął Tomasz Stadnik.

Rewolucji kadrowej w grupie PZU ciąg dalszy. W czerwcu z zarządem ubezpieczeniowego giganta pożegnał się Ryszard Trepczyński, nadzorujący pion inwestycji. Już wtedy na rynku spekulowano, że zmiana ta spowoduje też roszady na pokładzie TFI PZU. Długo czekać nie trzeba było. W środę, 29 lipca, rada nadzorcza odwołała Krzysztofa Tokarskiego, dotychczasowego szefa towarzystwa, a na jego miejsce powołała Tomasza Stadnika, który wcześniej był wiceprezesem spółki.

Tomasz Stadnik, nowy wiceprezes Skarbiec TFI
Fot : Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu"

Krzysztof Tokarski był prezesem TFI PZU od stycznia 2012 r. W tym czasie towarzystwo miało swoje wzloty i upadki. Nie można mu jednak odmówić, że to za jego kadencji firma stałą się największym powiernikiem w Polsce pod względem wartości aktywów netto. Był to w dużej mierze efekt tzw. ufunduszowienia, czyli przenoszenia pieniędzy ubezpieczyciela do funduszy. Ale nie tylko. Towarzystwo kierowane przez Krzysztofa Tokarskiego rozwinęło także kulejącą zewnętrzną sieć dystrybucji. Współpracę nawiązano m.in. z CDM Pekao, DM PKO BP i Raiffeisen Bankiem. Efekt? Z danych Analiz Online wynika, że od stycznia 2012 r. do TFI PZU Polacy wpłacili na czysto 4,5 mld zł, co oznacza potrojenie aktywów w segmencie produktów detalicznych w nieco ponad 3 lata.  

Udało się też osiągnąć rzecz na pierwszy rzut oka niemożliwą - zmienić wizerunku firmy, kojarzonej wyłącznie z ubezpieczycielem. Duża rola w tym przypadła też Ryszardowi Trepczyńskiemu i Tomaszowi Stadnikowi, który zrobili rewolucję w procesie inwestycyjnym, stawiając na niszowe produkty, takie jak fundusze medyczne czy absolutnej stopy zwrotu. Dość powiedzieć, że sukces funduszu PZU Energia Medycyna Ekologia, zachęcił rywali do kopiowania strategii u siebie.

Nie wszystko jednak szło jak po maśle. Słaby pod względem osiąganych stóp zwrotu, zwłaszcza funduszy akcyjnych, był 2014 r., za co powiernik otrzymał nawet funduszową malinę, czyli antynagrodę przyznawaną przez „Puls Biznesu”. Spośród 14 funduszy ze stajni TFI PZU aż 11 plasowało się wówczas poniżej średniej, a niektóre szorowały po dnie w kategorii. Honor towarzystwa bronił jedynie flagowy fundusz medyczny. Wtedy też Tomasz Stadnik zapowiadał gruntową restrukturyzację portfeli. Większych jej efektów wciąż jednak nie widać.

Nowy prezes TFI PZU karierę na rynku finansowym zaczynał 15 lat temu w Credit Suisse AM. Z polskim ubezpieczycielem związany jest od 2009 r.

21,3 mld zł- takimi aktywami zarządzało TFI PZU na koniec czerwca. To najwięcej na rynku.