Zmiany co kwartał, rewolucji nie będzie

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2006-03-07 00:00

Resort zdrowia zapowiada, że nowa lista leków refundowanych będzie w maju. Nowoczesne leki i tak nadal nie mają wielkich szans na wpis.

Jeszcze w tym miesiącu do uzgodnień międzyresortowych ma trafić projekt ustawy regulującej nowe zasady refundacji leków. Tak zapowiedział Piotr Błaszczyk z Departamentu Polityki Lekowej Ministerstwa Zdrowia na debacie o zdrowiu, której patronem medialnym był „Puls Biznesu”.

— Chcemy wprowadzić sztywną zasadę, aby aktualizowana lista leków refundowanych ukazywała się zawsze co 90 dni. Do tej pory nie było określonych terminów. Także raz na kwartał producenci będą mogli składać wnioski o wpisanie leków do refundacji. Do tej pory rozpatrywano je nie częściej niż raz na sześć miesięcy. Ponadto producent będzie się mógł także odwołać od decyzji o niewpisaniu jego leku do refundacji — mówi Piotr Błaszczyk z Ministerstwa Zdrowia.

To dobra wiadomość dla producentów leków — pod warunkiem że nowe przepisy wreszcie zaczną obowiązywać. Zmienią się zasady odpłatności za leki, do refundacji będą wprowadzone leki wysokospecjalizowane, zwiększy się też monitoring ordynacji lekarskich.

Kilkanaście koncernów farmaceutycznych od siedmiu lat czeka aż resort zdrowia zacznie refundować ich nowoczesne leki. Jednak i tym razem mogą się nie doczekać.

— Wpisujemy nowe leki, ale ostrożnie. Wpisanie do refundacji około 100 nowych cząsteczek, które czekają we wnioskach, oznaczałoby podwojenie wydatków na refundację. Nie mamy na to funduszy. Już dziś 6,5 mld zł wydawane na refundację to aż 25 proc. wszystkich środków na leczenie — wyjaśnia Piotr Błaszczyk.

— Leczenie nowoczesnymi lekami wcale nie jest droższe. Nie wolno porównywać ceny opa- kowań, tylko koszt terapii z zastosowaniem leków starszych i najnowszych — przekonuje Jerzy Garlicki, prezes firmy Astra Zeneca.

Piotr Błaszczyk zapowiada, że najnowsza lista pojawi się w maju — zgodnie z wcześniejszymi planami.

— Nie widzę żadnej polityki zdrowotnej państwa, więc polityki lekowej nie widzę tym bardziej. Ministerstwo nie ma szans zdążyć z nową listą do maja — uważa Ewa Kopacz (PO), przewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia.