Wkrótce Pekaes zaprezentuje wstępny harmonogram reorganizacji. Stawia na logistykę i ekspansję w kraju.
Pod koniec kwietnia Pekaes, czołowa krajowa grupa transportowo-spedycyjna, powinien rozpocząć finałowe negocjacje z dwoma, trzema towarzystwami funduszy inwestycyjnych (TFI) w sprawie utworzenia zamkniętego funduszu celowego, do którego spółka przeniesie grunty i nieruchomości. Są one przeznaczone pod projekty deweloperskie albo na sprzedaż. Stworzenie funduszu to element restrukturyzacji grupy Pekaesu, który zwiększy jej wartość i przejrzystość. Ale niejedyny.
Na początek handlowcy
Paweł Borys, przewodniczący rady nadzorczej (RN), zapowiadał, że od kwietnia ruszy restrukturyzacja operacyjna. I tak się stało.
— Zaczęliśmy od zmian organizacyjnych — mówi Paweł Borys.
W Pekaesie powstał w końcu dział handlowy.
— Grupa 14 przeszkolonych handlowców wyruszy w Polskę, by aktywnie pozyskiwać klinetów — zapowiada szef RN.
Uruchomione zostało także call center. Ale to dopiero początek, bo zmiany będą znacznie głębsze. Zarys planu rozwoju i restrukturyzacji spółka zaprezentuje w przyszłym tygodniu. Sam dokument jest już praktycznie gotowy, ale zostanie opublikowany zaraz po majowym weekendzie.
Strategia potwierdza aspiracje Pekaesu do rozwoju w kierunku bardziej rentownych usług logistycznych. Paweł Borys zapowiada również, że spółka chce mocniej zaangażować się na rynku krajowym, gdzie nie wykorzystuje potencjału.
— Z tak mocną marką i siecią terminali udział spółki w krajowych przewozach drobnicowych wynosi ledwie 2 proc., a powinien — 6-8 proc. — podaje jako przykład.
Gotowi przed zimą
Proces restrukturyzacji Pekaesu potrwa dwa, trzy kwartały.
— Pod koniec roku firma będzie już po zmianach — gotowa, aby realizować długofalowe cele — zapowiada Paweł Borys.
W 2005 r. strata grupy Pekaesu przekroczyła 24 mln zł. Jeszcze pewien czas przedsiębiorstwo będzie pod kreską, ale czwarty kwartał ma zakończyć na plusie