Zmiany w Portfelu PB

Kamil Zatoński
01-07-2009, 00:00

Pierwszy raz od rozpoczęcia zabawy Portfel PB zachował się gorzej od WIG20. Nawet mimo zmniejszenia zaangażowania w akcje portfel wyraźnie odczuł spadki na GPW. Stało się tak, bo akcje Lotosu i Dom Development, które wcześniej rosły szybciej niż indeks, w czerwcu zostały mocno dotknięte realizacją zysków. Obie spółki w poprzednich miesiącach przyczyniły się do sukcesu Portfela PB i może przyszedł czas, by internauci i redakcyjny komitet inwestycyjny zastanowili się wspólnie, co zrobić z tymi akcjami w zależności od dalszego rozwoju wydarzeń na rynku.

Przez ostatnie tygodnie szanowaliśmy gotówkę w obawie przed spodziewaną korektą i zamieszaniem wokół rozliczanych w czerwcu kontraktów terminowych na WIG20. 10-procentowy spadek indeksu blue chipów ze szczytu przy 2041 pkt przetrwaliśmy z wynikiem -7,4 proc., ale uratowało nas to, że nasze zaangażowanie w akcje wynosiło tylko 60 proc. Poziom gotówki mamy ten sam, ale na przełomie tygodnia trochę przewietrzyliśmy Portfel PB.

Kupiliśmy akcje niewielkiej (wartej 20 mln zł) spółki Anti. Działa ona w obiecującym segmencie tzw. małej architektury, gdzie klientami są lokalne samorządy. Kupiliśmy 250 akcji po 5,19 zł za sztukę. Tylko w czerwcu spółka informowała o uzyskaniu kontraktu na rewitalizację parku w Karpaczu (za 666 tys. zł) i wyborze najkorzystniejszej oferty na przebudowę placu Wolności w Grójcu (za 11,9 mln zł). Piątkowe walne zgromadzenie spółki zdecydowało też o emisji akcji, wartej 4,8 mln zł. Obejmie ją m.in. giełdowy fundusz NFI Victoria.

Nie udało nam się (znów) kupić akcji Magellana, bo nasze zlecenie miało — jak się okazało — zbyt niski limit cenowy. Szkoda, bo od tego czasu kurs spółki poszybował w górę o ponad 10 proc. Za drugim podejściem zrealizowaliśmy natomiast część pokaźnych zysków (ponad 35 proc.), jakie przyniosła nam inwestycja w Dom Development. Wciąż jednak wierzymy w to, że wszystko, co najgorsze, już zostało uwzględnione w wycenach deweloperów, dlatego rozglądamy się za inną ciekawą spółką z tego sektora.

Cierpliwie czekamy, aż zyski zaczną nam przynosić dwa walory (Mercor i Kruszwica), które traktujemy jako w miarę bezpieczne i perspektywiczne inwestycje długoterminowe. Nie rezygnujemy też na razie z akcji Lotosu, które zajmują najwięcej miejsca w naszym portfelu.

Generalnie w czerwcu nasze ostrożne podejście nie opłaciło się. Wartość Portfela PB skurczyła się o 1 proc. Dla porównania WIG, ciągnięty w górę przez duże spółki, wzrósł o 5 proc. Na szczęście w dłuższym ujęciu od tzw. benchmarku wypadamy zdecydowanie lepiej. Od kwietnia zarobiliśmy prawie 30 proc.

A co Lucy? Szympansica ze stołecznego zoo, która w połowie kwietnia losowo "kupiła" akcje pięciu spółek z WIG20 (Agory, Asseco Poland, Biotonu, Cersanitu i TP), ma dużo większe powody do zadowolenia. W końcu zaczęła zarabiać. W czerwcu portfel Lucy zwiększył się o 4 proc. Dla porównania WIG20 wzrósł w tym czasie o 5,3 proc. Oby tak dalej.

Piotr Kaczmarek, analityk DM IDMSA

O Portfelu PB

Pierwszy raz od rozpoczęcia zabawy Portfel PB zachował się gorzej od WIG20. Nawet mimo zmniejszenia zaangażowania w akcje portfel wyraźnie odczuł spadki na GPW. Stało się tak, bo akcje Lotosu i Dom Development, które wcześniej rosły szybciej niż indeks, w czerwcu zostały mocno dotknięte realizacją zysków. Obie spółki w poprzednich miesiącach przyczyniły się do sukcesu Portfela PB i może przyszedł czas, by internauci i redakcyjny komitet inwestycyjny zastanowili się wspólnie, co zrobić z tymi akcjami w zależności od dalszego rozwoju wydarzeń na rynku.

Jednym z elementów, który może mocno wpłynąć na skuteczność inwestycji zarówno Portfela PB, jak i każdego inwestora, jest wybór strategii zamykania pozycji. Popularną metodą jest stopniowe przenoszenie w górę zleceń obronnych, czyli zleceń stop loss. Przy pozytywnym rozwoju trendu od pewnego momentu będziemy zyskiwać na dalszym wzroście kursu, a z drugiej strony, zawsze będziemy znać minimalny zysk, który zainkasujemy w przypadku załamania się ruchu. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Jedni inwestorzy stosują zlecenia obronne oparte na zmienności, inni na podstawie szeregu skomplikowanych reguł matematycznych. Sam jestem zwolennikiem opierania tych zleceń na podstawie "price action". Jak zawsze na giełdzie nie ma uniwersalnej, najlepszej metody, lecz na pewno warto pracować nad strategią zamykania pozycji. Nie bez powodu jedno z giełdowych powiedzeń mówi, że nie sztuką jest dobrze kupić, ale dobrze sprzedać.

O portfelu Lucy

Przemyślenia Lucy można by przedstawić za pomocą haseł: "zjadłabym jeszcze jednego banana" oraz "dlaczego nie wybrałam KGHM?". Szympansica ma się czym martwić. Gdyby nie korekta spadkowa na spółkach surowcowych, jej portfel znów wypadłby słabo. Ostatecznie Lucy częściowo odrobiła zaległości do WIG20. Niestety na razie losowa alokacja spółek nie sprzyja szympansicy. Moje prognozy na kolejne miesiące są niezmienne — portfel Lucy może mieć stopę zwrotu podobną do indeksu WIG20 i gorszą od redaktorów i internautów.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zmiany w Portfelu PB