Zmienią frustrację w innowację

opublikowano: 19-08-2019, 22:00

Aplikacja Sherlock Waste to tropiciel niedociągnięć organizacyjnych w firmach. Koncept finansowo wspiera Pracuj.pl.

Przytłaczają już same dane — z analiz Instytutu Gallupa wynika, że na świecie jedynie 15 proc. osób jest w pełni zaangażowanych w pracę, którą wykonuje. Pozostali — skrycie lub otwarcie — odliczają czas pozostały do końca dnia roboczego. Firma Sherlock Waste, wywodząca się ze spółki doradczej Leanpassion, znalazła sposób na podniesienie poziomu satysfakcji z pracy. Robi to przy pomocy samych pracowników. Teraz pomogą jej w tym inwestorzy. W projekt uwierzyła grupa Pracuj, która zainwestowała w spółkę kilka milionów złotych (pełna kwota nie jest ujawniona) za pośrednictwem własnego funduszu venture capital — Pracuj Ventures. Oferowana przez Sherlock Waste aplikacja bazuje na obserwacjach i analizach prowadzonych przez lata przez Leanpassion. Koncept zakłada, że jednym z głównych wpływających na ocenę wystawianą firmie przez pracowników i polecanie jej innym są jej liderzy. Istotne jest więc budowanie przez menedżerów kultury otwartości i swobody dyskusji o problemach organizacyjnych i niedociągnięciach procesowych, które wywołują zmęczenie i frustrację pracowników, a pośrednio także klientów.

Bartosz Długokęcki, prezes Sherlock Waste, podkreśla, że komunikacja oparta na otwartości jest istotna zwłaszcza w dobie rynku pracownika. W polskich firmach nie jest jednak standardem. Potrzebne są więc narzędzia, które pozwolą zlokalizować doskwierające pracownikom problemy i zakomunikować je menadżerom. Sherlock Waste określa skalę problemów i gromadzi zgłaszane przez pracowników pomysły na wyeliminowanie niedociągnięć procesowych lub organizacyjnych. Efekt: wspólna budowa satysfakcjonującego miejsca pracy. Aplikacja jest skierowana głównie do dużych firm, zatrudniających powyżej 300 osób. Sięgnęło po nią już około 30 firm, m.in. mBank, KGHM, Santander.

Sherlock Waste chce się intensywniej rozwijać na zagranicznych rynkach. Prezes spółki upatruje dla niej szans w krajach skandynawskich, pod uwagę brane są także Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Skok na nowe rynki przyspieszy pozyskane od inwestora finansowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu