Zmniejszając stopy Rada wyciągnęła rękę do rządu

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2001-02-28 16:13

Decyzja o obniżeniu przez Radę Polityki Pieniężnej stóp procentowych o 1 pkt nie wywołała wielkiego poruszenia. Rynki dawno już taką decyzję zdyskontowały. Delikatna korekta wzrostowa na GPW i krótkotrwałe umocnienie złotego świadczą o tym, że inwestorzy przyjęli obniżenie stóp z uznaniem.

RPP zachowała się niezwykle dojrzale, jeśli można użyć tego słowa w stosunku do tego grona. Praktycznie jednak nie musiała: mogła czekać do lutego, powtarzając, że jej jedynym celem jest walka z inflacją. Swoją decyzją członkowie RPP udowodnili jednak, że potrafią całościowo spojrzeć na gospodarkę Polski, i to w długim okresie.

Motywując decyzję RPP jej nowy przewodniczący Leszek Balcerowicz mówił o korzystnych sygnałach, które rada właściwie zinterpertowała: od sierpnia 2000 r. postępuje obniżanie poziomu inflacji; maleje deficyt na rachunku bieżącym; tempo wzrostu kredytów jest umiarkowane, zaś rosną depozyty; spadają oczekiwania inflacyjne (wg. Demoskopu w styczniu o 2 pkt proc.).

- W gospodarce umacniają się pozytywne tendencje. Nasza decyzja ma w tym jeszcze pomóc – mówił Leszek Balcerowicz.

Rada nie jest jednak pewna przyszłości. A to dlatego że z makroekonomicznego punktu widzenia w większym stopniu kształtuje ją rząd. Po poprzednim posiedzeniu RPP wysłała gabinetowi Jerzego Buzka list z pytaniami o plany. Odpowiedź uzyskała tylko jedną: wprowadzono plafon na bezcłowy import zbóż. Niepewna pozostaje sfera fiskalna oraz postępy w prywatyzacji, która w krótkim okresie pozwala na finansowanie deficytu budżetowego, zaś w średnim i długim powoduje wzrost konkurencyjności i produktywności.

Bogusław Grabowski, członek RPP, raz jeszcze podkreślił, że rady nie można winić za spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego:

- Spadek zatrudnienia czy wzrost gospodarczy to nie są kategorie polityki pieniężnej. Nasze kompetencje i zakres działań są jasne. Reszta w rękach rządu – mówił Grabowski.

Według członków RPP ważne jest teraz niwelowanie obszarów ryzyka: realizacja budżetu i jego deficyt, możliwość wzrostu cen żywności czy wypłaty rekompensat.

- To od rządu zależeć będzie, czy kontynuowane będą reformy strukturalne, które przyniosą Polsce stabilny wzrost. Rada może im tylko pomagać – mówił Leszek Balcerowicz.

Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy ewidentnie pomogła. Co zrobi rząd, nie wiadomo.

Wiktor Krzyżanowski

[email protected]