Znajdź eksportowe eldorado

W Europie kryzys, więc na znaczeniu zyskują inne, coraz bardziej odległe rynki. Potencjał ma Azja

Kierunki światowego i polskiego handlu zaczynają się zmieniać — wynika z analizy Euler Hermes. Do 2015 r. przedsiębiorstwa odkryją potencjał wzrostu popytu w czołowych państwach importujących, gdzie istnieją najlepsze podstawy do osiągnięcia wzrostu. Mowa o krajach azjatyckich (Chiny, Wietnam, Indonezja, Indie) oraz afrykańskich (Angola i Nigeria).

Spożywczy hit

Zdaniem analityków Euler Hermes, w dłuższym horyzoncie czasowym może się zmniejszyć handel pomiędzy krajami rozwiniętymi, a wzrosnąć między gospodarkami zaawansowanymi i wschodzącymi oraz pomiędzy regionami gospodarek wschodzących. Największy potencjał wzrostu importu, jeśli chodzi o branże, ma sektor chemiczny i motoryzacyjny, a dalej farmaceutyczny, rolno-spożywczy i komponentów elektronicznych. To dobrze wróży Polsce.

— Hitem ub.r., jeśli chodzi o największy wzrost eksportu z Polski, była branża spożywcza. Mamy produkty jednocześnie bardzo konkurencyjne cenowo i doskonałe pod względem jakości — podkreśla Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomiska PKPP Lewiatan. Zgodnie z najnowszymi danymi GUS, nieznacznie maleje udział polskich eksporterów w Europie Zachodniej. Jednocześnie widać, że coraz częściej polskie firmy zwracają się do coraz bardziej odległych gospodarek.

— Rośnie choćby sprzedaż na rynki arabskie — twierdzi Małgorzata Starczewska- Krzysztoszek.

— Udział eksportu do Unii Europejskiej zgodnie z danymi GUS z I kwartału br. spadł w skali roku o 4 pkt proc., z 78,2 proc. do 74,2 proc., natomiast rósł eksport na rynki rozwijające się — głównie wschodnie (Ukraina, Rosja, Białoruś), ale też powoli na coraz bardziej egzotyczne — zauważa Maciej Harczuk, prezes Euler Hermes Collections.

Egzotyczne kierunki

Polskie firmy powinny być szczególnie zainteresowane gospodarkami o najwyższym potencjale importowym.

— Słaba sytuacja gospodarcza w Unii Europejskiej może zniechęcać potencjalnych eksporterów do dalszego rozwoju w tym kierunku. Na znaczeniu zyskują rynki bardziej egzotyczne, np. azjatycki, który również z perspektywy nazej firmy jest obiecujący. Przykładem może być Wietnam, gdzie panuje nie tylko dobra koniunktura, ale także zdrowy wzrost demograficzny, a do tego nie ma tam obciążeń związanych z ubezpieczeniami społecznymi i podatkami, które mogą hamować rozwój przedsiębiorców. Myślę, że coraz większym zainteresowaniem będzie się cieszyć również m.in. Brazylia, a także takie kraje jak Chiny czy Indie — twierdzi Michał Wrodarczyk, prezes Fru.pl. Jednak, zdaniem Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, polscy przedsiębiorcy wciąż częściej myślą o Wschodzie, głównie Azji, niż o Zachodzie — Ameryce Środkowej i Południowej.

— A szkoda, bo wizyty naszych przedsiębiorców w tamtych rejonach okazały się bardzo obiecujące — twierdzi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Znajdź eksportowe eldorado