Urząd Patentowy jedną ręką odbiera, a drugą daje. Tak można podsumować jego decyzję w sprawie ciasteczek LU Polska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie ma merytorycznie zbadać sprawę przedłużenia prawa ochronnego dla ciasteczek z wypukłością — orzekł Naczelny Sąd Administracyjny (NSA).
W spór o prawo do wytwarzania ciasteczek z galaretką, potocznie zwanych delicjami, zaangażowanych jest kilkanaście firm cukierniczych. W grę wchodzi kilkanaście znaków towarowych słownych i słowno-graficznych. Jednym z nich jest znak towarowy przestrzenny, określony jako „okrągłe ciasteczko biszkoptowe o żółtym spodzie, z brązowym wierzchem i wypukłością w środku”.
Prawo do tego znaku miała warszawska firma LU Polska, będąca również właścicielem marki Delicje. Trzy i pół roku temu na wniosek konkurencyjnych przedsiębiorstw Lider Artur z Wołomina i Cuprod z Bycznej, wytwarzających podobne ciasteczka, znak przestrzenny został unieważniony. Urząd Patentowy (UP) stwierdził, że ta forma cukiernicza jest już na tyle znana, że nie może jej zawłaszczać jedno przedsiębiorstwo. Lu Polska skarżyła tę decyzję do sądów, ale ostatecznie przegrała w NSA.
Między decyzją UP a wyrokiem NSA minęły ponad dwa lata. W tym czasie prawo Lu Polska do spornego znaku miało wygasnąć, bo mijał dziesięcioletni okres ochronny. Firma jednak w odpowiednim terminie złożyła wniosek o przedłużenie ochrony o kolejne dziesięć lat, opłaciła go i... UP, który rok wcześniej unieważnił znak, przedłużył mu ochronę do 2014 r. Lider Artur i Cuprod zaskarżyły decyzję do WSA, a ten odmówił zajęcia się sprawą, twierdząc, że pismo z informacją nie ma waloru decyzji administracyjnej, a wiążące jest unieważnienie znaku.
— W rejestrze znaków towarowych jest wpis o unieważnieniu, ale pismo o przedłużeniu ochrony funkcjonuje w obrocie prawnym — mówi Tadeusz Rejman, rzecznik patentowy Lider Artur.
Lu uważa, że sprawa jest bezprzedmiotowa, skoro znak został unieważniony. UP zaś twierdzi, że nie wolno mu było odmówić przedłużenia ochrony, skoro stosowny wniosek został złożony w terminie i odpowiednio opłacony.
Wczoraj sprawą zajął się NSA i uznał, że WSA ma merytorycznie rozpatrzyć problem przedłużenia ochrony.