Znikają stare nazwy polskich banków

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2002-11-13 00:00

Wczoraj BHW zmienił logo na citibank handlowy, choć jeszcze nie oznacza to zmiany nazwy polskiej spółki. Wiadomo natomiast, że w przyszłym roku znikną takie nazwy, jak BPH PBK, LG Petro Bank czy Amerbank, a być może także BIG BG.

Do końca tego roku Bank Handlowy wprowadzi nowe logo citibank handlowy we wszystkich swoich 160 oddziałach. Do tej pory placówki detaliczne posługiwały się znakiem citibank, a korporacyjne oznaczano jako Bank Handlowy. W opinii Cezarego Stypułkowskiego, prezesa BHW, spółka połączyła nazwę, by podkreślić jedność banku, którego podstawą są dwie działalności — detaliczna i korporacyjna.

Do zmiany nazwy przygotowuje się kilka instytucji finansowych. W przypadku LG Petrobanku sprawa jest najprostsza: po wycofaniu się koreańskiego inwestora spółka została przejęta przez skandynawską grupę Nordea i taką nazwę wkrótce przyjmie (po fuzji z dotychczasowym Nordea Bankiem Polska).

Trudniej ma Amerbank — firma od kilkunastu miesięcy kontrolowana przez niemiecki DZ Bank. Inwestor nie spieszył się dotąd ze zmianą nazwy, bo polski bank walczył o przetrwanie. Teraz jednak Amerbank kończy restrukturyzację i chce się odciąć od przeszłości.

— Na krótkiej liście mamy trzy firmy doradcze, w ciągu kilku dni wybierzemy jedną, która pomoże nam znaleźć i wypromować nową nazwę banku. Problem w tym, że musi ona dobrze brzmieć w ośmiu językach krajów, w których interesy prowadzi nasz właściciel — mówi Paweł Zegarłowicz, doradca prezesa Amerbanku.

Nową nazwę banku poznamy w tym roku. Zaś w przyszłym rozpocznie się promocja nowej marki.

Nową nazwę może sobie wybrać BPH PBK, choć do tej pory jego właściciel, niemiecki HVB, miał restrykcyjną politykę i przejmowanym spółkom w regionie nadawał własną nazwę. Ale BPH PBK jest największym bankiem grupy w Europie Środkowej, więc jest na uprzywilejowanej pozycji. Jego nowa nazwa miała się pojawić już w tym roku.

— Zawiesiliśmy prace nad wyborem nowej nazwy, chcieliśmy najpierw zakończyć fuzję spółek, wprowadzić jednolity system informatyczny i produkty. W przyszłym roku wznowimy prace nad nazwą —mówi Anna Jabłońska, rzecznik BPH PBK.

O nowej nazwie wiadomo tyle, że nie będzie ona zlepkiem imion dwóch banków i że nie wyklucza się dopisku „grupa HVB”.

BIG Bank Gdański także nie będzie musiał przejąć nazwy swojego inwestora — portugalskiego BCP, ale niewykluczone, że w przyszłym roku, czyli po zakończeniu restrukturyzacji, zmieni nazwę na Millennium Bank. Obecnie w grupie funkcjonują dwie nazwy.

— Spółki, które powstały bez współpracy z inwestorem mają nazwy BIG BG — np. DM BIG BG. Te, które tworzyliśmy z BCP, to Millennium — np. Millennium TFI. Obecnie trwają prace nad ujednoliceniem nazwy banku na Millennium Bank. Jednak jeszcze nie przesądzono, czy taka zmiana nastąpi — podkreśla Wojciech Kaczorowski, rzecznik BIG BG.

Głęboką tajemnicą pozostaje cena, jaką banki płacą za wprowadzenie na rynek nowej nazwy czy choćby nowego logo.

Jedynie Bank Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych przyznał, że za całą operację zmiany nazwy w przejmowanym przez siebie Cukrobanku zapłacił jedynie 200 tys. zł. Jednak to niewielkie koszty związane z przejęciem bardzo niewielkiej spółki.

Nordea ujawnia tylko część kosztów zmiany swojej nazwy.

— Tylko na kampanię informacyjną związaną ze zmianą marki wydaliśmy 2 mln zł. Koszty przemianowania oddziałów, zakupu druków itp. były o wiele wyższe -— mówi Sławomir Ronkowski, dyrektor marketingu Nordea Bank Polska.

Nie ujawnia, jakie są planowane koszty zmiany nazwy w przejmowanym LG Petro Banku.

Okiem eksperta

Logo do wymiany

Tego, że BIG BG zmieni nazwę na Millennium Bank, można się spodziewać, gdyż tak zdecydował inwestor BCP. I słusznie. W pol-skich bankach najgorsze są ich nazwy. Citibank to najlepsza marka na świecie, zatem tworzone u nas logo citibank handlowy to początek drogi. Sądzę, że z czasem marka BHW zniknie z rynku. Taka jest polityka Citigroup, a także m.in. Fortis Banku, Deutsche Banku, Nordei.

BRE nie musi ujednolicać nazw. Promujemy nazwy działalności skierowanych do ściśle określonych klientów: mBank dla wyedukowanych technologicznie, MultiBank dla zamożnych. Jeśli bank ma precyzyjną segmentację rynku, to może nadawać różne nazwy tym działalnościom.

Sławomir Lachowski wiceprezes BRE Bank