Ostatnie przed Świętem Dziękczynienia notowania akcji na amerykańskich rynkach zakończyły się wzrostami indeksów do rekordowych poziomów. Uzasadnienia dobrych nastrojów szukano w licznych danych makro, które pojawiły się w środę. Dane o tzw. nowych bezrobotnych okazały się lepsze niż oczekiwano. Zamówienia na dobra trwałe w październiku spadły, ale mniej niż prognozowali ekonomiści. Podobnie było w przypadku październikowego odczytu Chicago PMI. Pozytywną niespodzianką okazał się najnowszy indeks wskaźników wyprzedzających. Najważniejsze, przekonywali komentatorzy, okazały się jednak lepsze niż oczekiwano dane o nastrojach konsumentów. To po tym odczycie nastroje inwestorów miały wyraźnie się poprawić. Ostatecznie w środę taniały obligacje skarbowe, umacniał się dolar. Cena złota spadła do poziomu sprzed pięciu, a ropy sprzed sześciu miesięcy.
Na zamknięciu rosła wartość indeksów 8 z 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej poszedł w górę indeks branży IT (1,0 proc.), co było zasługa prawie 10 proc. wzrostu notowań Hewlet-Packarda, po zaskakująco dobrych wynikach kwartalnych spółki. Kolejne segmenty nie notowały już wzrostów tak wyraźnie lepszych od wyniku rynku. Segment spółek przemysłowych rósł o 0,4 proc., a segmenty dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych i finansowy o 0,3 proc. Najsłabszymi segmentami były użyteczności publicznej (-0,3 proc.) i energii (-0,7 proc.), zdołowany przez wyraźną przecenę ropy. Na zamknięciu drożało ok. 66 proc. spółek wchodzących w skład S&P500 i 73 proc. z Nasdaq 100. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 19. Najmocniej, po ok. 1 proc., drożały akcje Intela, 3M i IBM. Najmocniej spadały kursy Exxon Mobil i Walt Disney (po ok. -0,5 proc.) i McDonald’s (-1,2 proc.).