Inwestorzy nie mogli zdecydować się w którą stronę mocniej pchnąć indeksy, w efekcie czego balansowały one niemal przez cały dzień nieznacznie to nad, to pod poziomami z wtorkowego zamknięcia. Dopiero w ostatniej godzine handlu mocniej swoją obecność zaakcentowała strona podażowa. Ostatecznie, na finiszu sesji wszystkie trzy główne indeksy potraciły zgodnie po 0,32 proc.

Gracze pozbawieni byli danych makro z gospodarki USA i musieli się skupić przede wszystkim na doniesieniach z Chin i raportach kwartalnych. Z Państwa Środka dotarły w środę niejednoznaczne odczyty. Podczas gdy w pażdzierniku odnotowano dalszy spadek produkcji przemysłowej, sprzedaż detaliczna wzrosła mocniej niż zakładały prognozy ekonomistów. Dodatkowo dyskontowano wstępne szacunki odnośnie wzrostu sprzedaży internetowej podczas tzw. Dnia Singla w Chinach, która z ogromnym prawdopodobieństwem ustanowiła nowy rekord.
Stona popytowa szczególnie wspierał w środę sektor technologiczny i przemysłowy. W niełasce, przynajmniej w pierwszej połowie sesji znalazły się natomiast akcje przedstawicieli branży detalicznej, co złożyć można było na karb rozczarowującej prognozy całorocznej, jednego z gigantów tego segmentu, koncernu Macy’s. Firma poinformowała o 3,6-proc. spadku kwartalnej sprzedaży w sklepach działających na rynku od przynajmniej 13 miesięcy i obniżyła projekcję przychodów i zysków na cały 2015 r. Analitycy oczekiwali wzrostu sprzedaży.
Ciekawie zachowywały się walory Alibaba Group, największego chińskiego detalisty internetowego notowanego na NYSE. Kurs akcji, który od 29 września wzrósł o ponad 40 proc. w środę spadał mimo, że spółka pochwaliła się sięgającymi 14,32 mld USD wpływami w Dniu Singla, przebijając ubiegłoroczny rekord na poziomie 9,3 mld USD.
Inwestorzy, z uwagi na ponad 3-proc. spadek notowań ropy pozbywali się również akcji koncernów paliwowych z Exxon Mobil i Chevron na czele. Przecena złota, które znalazło się na najniższym poziomie od 5 lat zachęcała do skracania pozycji na spółkach surowcowych.