Największe indeksy Starego Kontynentu nie mogą zatrzymać się w marszu w dół. Tym razem do ich spadku przyczyniły się spółki telekomunikacyjne, producenci chipów i banki.
Historyczne minima notują telekomy. BT Group stracił 3 proc., bo brytyjski regulator dał większą swobodę konkurentom. Jeszcze słabszy był France Telecom, który nie może dojść do porozumienia w sprawie niemieckiego Mobilcom. Na wielomiesięcznym dnie znalazły się kursy Orange i Vodafone. Operatorów komórkowych dobił raport o szkodliwym wpływie telefonów na ludzki mózg. Mimo korekty prognoz sprzedaży niewielka przecena dotknęła Nokię. Długoterminowe szacunki fińskiego producenta są optymistyczne. Słabszy był konkurencyjny Ericsson, najtańszy od pięciu lat.
Amerykańskie śledztwo w sprawie praktyk monopolistycznych objęło Infineona. Przecenę niemieckiego producenta chipów wzmocniła redukcja prognoz wyników przez bank Lehman Brothers.