ZO Bytom zamierzają ograniczyć eksport

Maria Trepińska
opublikowano: 2000-11-21 00:00

ZO BYTOM ZAMIERZAJĄ OGRANICZYĆ EKSPORT

Śląski producent odzieży męskiej chce wydzielić kolejną spółkę — Bytom Styl

Zakłady Odzieżowe Bytom od kilku lat borykają się z problemami finansowymi. Zarząd spółki zamierza ograniczyć nierentowną produkcję oraz zapowiada zmniejszenie zatrudnienia w spółkach zależnych.

Problemy finansowe, z jakimi borykają się Zakłady Odzieżowe Bytom, są zdaniem Cezarego Przybysławskiego, prezesa spółki, podobne do tych, jakie nękają pozostałe firmy tej branży.

— W ciągu trzech lat zatrudnienie w branży odzieżowej spadło z 400 tys. do 120 tys. osób. W naszym zakładzie praktycznie w tym okresie nie było redukcji, dlatego zwolnienia są konieczne jeszcze w 2000 r., ponieważ musimy zrezygnować z nierentowych kontraktów — wyjaśnia Cezary Przybysławski.

Likwidacja zakładu

W najbliższym czasie zakład Bytom Fashion w Dąbrowie Górnicznej, jedna ze spółek zależnych ZO Bytom, zostanie zlikwidowany, a hale fabryczne wystawione na sprzedaż. Pozostanie tylko zakład tej spółki w Sosnowcu. W związku z tym zwolnienie otrzyma 300 z 720 osób obecnie zatrudnionych w firmie.

— Możemy mieć problemy ze sprzedażą nieruchomości w Dąbrowie Górniczej, ponieważ niedaleko niej znajdują się tereny należące do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, oferującej ulgi podatkowe — dodaje prezes Przybysławski.

Zarząd ZO zamierza w grudniu wydzielić ze swoich struktur nową spółkę zależną — Bytom Styl. Będzie ona prowadzić produkcję w Tarnowskich Górach.

Powstanie nowa spółka

— Przewidujemy, że spółka zajmie się przerobem uszlachetniającym. Chodzi o szycie garniturów z powierzonego materiału na zlecenie kontrahentów zagranicznych, głównie z Wielkiej Brytanii — zapowiada Cezary Przybysławski.

W ramach grupy kapitałowej ZO działają jeszcze dwie spółki zależne: Bytom Trade, która zajmuje się sprzedażą wyrobów na rynku krajowym, oraz Bytom Collection, szyjącą garnitury męskie.

Bytomskie zakłady eksportują ponad 80 proc. produkcji.

Ratowanie finansów

Według prezesa Przybysławskiego, firma zamierza zrezygnować ze współpracy z kilkoma kontrahentami zagranicznymi, ale nie chce jeszcze ujawniać ich nazw.

— Utrzymanie rentowności jest dla nas sprawą priorytetową, pozwoli na zachowanie miejsc pracy — podkreśla prezes Przybysławski.

W październiku ponad 1,2 tys. osób zatrudnionych w spółce w Bytomiu nie otrzymało wypłaty. Być może pieniądze dostaną w grudniu, jeśli firmie udzieli pożyczki Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Zagrożona jest płynność finansowa spółki. Na koniec września strata netto firmy wynosiła blisko 5 mln zł. Zadłużenie przekracza 54 mln zł, z tego zobowiązania krótkoterminowe — 36,2 mln zł.

Zarząd próbuje ratować sytuację sprzedając nieruchomości.