ZO Próchnik sprzedają akcje spółki Miranda

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2001-06-08 00:00

ZO Próchnik sprzedają akcje spółki Miranda

Łódzki Próchnik sprzeda dziś swój 75-proc. pakiet w spółce Miranda z Turku. Andrzej Rokoszewski, prezes Próchnika, nie chce na razie ujawnić nazwy inwestora zainteresowanego wielkopolską firmą ani wartości kontraktu. Jednocześnie Miranda, której zadłużenie wynosi 20 mln zł, rozpoczęła postępowanie układowe z wierzycielami.

Giełdowy Próchnik w ramach prowadzonej w firmie restrukturyzacji zamierza pozbyć się swoich pakietów posiadanych w kilku spółkach z branży. Wszystko wskazuje na to, że dziś zakończą się rozmowy w sprawie sprzedaży 75 proc. akcji Zakładów Przemysłu Jedwabniczego Miranda.

— W tej chwili kończą się negocjacje z inwestorem zainteresowanym kupnem naszego pakietu w Mirandzie. Dopiero po ich zakończeniu ogłosimy, kto jest nowym inwestorem w spółce — mówi Andrzej Rokoszewski, prezes zarządu Zakładów Odzieżowych Próchnik.

Zdaniem Krystyny Urbaniak, prezes zarządu Mirandy, dokapitalizowanie spółki 3,5-4 mln zł pozwoliłoby firmie na wzrost obrotów. Dodaje, że dokapitalizowanie jest niezbędnym warunkiem udanego zakończenia restrukturyzacji, która jest realizowana w firmie od 1998 roku.

Układ otwarty

4 czerwca Sąd Rejonowy w Koninie ogłosił rozpoczęcie postępowania układowego dla ZPJ Miranda. Od 1998 roku spółka, produkująca dzianiny i tkani- ny z tworzyw sztucznych, boryka się z problemami finanso- wymi.

— Był to efekt przede wszystkim całkowitego załamania się eksportu na rynek rosyjski, na którym lokowaliśmy ponad 55 proc. naszych obrotów. Jednocześnie spółka stanęła wobec konieczności spłaty kredytów inwestycyjnych zaciągniętych na modernizację parku maszynowego — tłumaczy kłopoty finansowe spółki Krystyna Urbaniak.

W następstwie zaczęły narastać zobowiązania Mirandy, przede wszystkim wobec dostawców — toruńskiej Elany i gorzowskiego Stilonu, ale także wobec m.in. Zespołu Elektrowni PAK.

— Obecnie zobowiązania spółki wobec wierzycieli sięgają 20 mln zł. Liczymy jednak, że przystąpią oni do otwartego 4 czerwca postępowania układowego — mówi Krystyna Urbaniak.

Nowe rynki

W jej opinii, mimo tarapatów finansowych, Miranda ma wciąż wiele atutów.

— Udało nam się w krótkim okresie zdobyć nowe rynki zbytu dla firmy. Obecnie ponad 30 proc. naszych wyrobów trafia do krajów Unii Europejskiej — mówi Krystyna Urbaniak.

Firma liczy, że inwestycje w nowoczesny park maszynowy zaczną w przyszłości rekompensować poniesione nakłady.

— Dysponujemy jako jedyna firma odzieżowa w Polsce tzw. dziewiarnią płaską, spodziewamy się, że pozwoli nam to pozyskać nowych klientów — ocenia Krystyna Urbaniak.

Firma zmodyfikowała gruntowanie w ostatnich miesiącach swoją ofertę, obecnie stawia na nowy asortyment, którym jest na przykład produkcja odzieży sportowej z tworzyw sztucznych.

Według Krystyny Urbaniak, restrukturyzacja prowadzona od 1998 roku sprawiła, że firma radykalnie obniżyła koszty swojej działalności. Od 1998 roku z Mirandy odeszło 651 pracowników. Do końca 2001 roku firma zwolni jeszcze 100 zatrudnionych. W spółce pozostanie 400 osób.