Stock to wieloletni lider rynku mocnych procentów w Polsce, który przed dwoma laty utracił koszulkę lidera na rzecz CEDC i zjazd jego udziałów rynkowych wydawał się nie mieć końca. Huśtawka na rynku wywołana podwyżką akcyzy w kość dała wszystkim, ale to o problemach Stocka, dla którego Polska jest najważniejszym rynkiem (odpowiadającym za ponad 50 proc. przychodów) było najgłośniej.

Notowany na londyńskiej giełdzie producent Żołądkowej i Lubelskiej wymienił zarządzających i wiele wskazuje, że wraca do sił. Ogłosił przejęcie na drugim swoim najważniejszym rynku, czyli w Czechach, odpowiadających za 24 proc. całej sprzedaży grupy ,dwóch wódek i ginu – Prazska, Nordic Ice oraz Dynybyl od firmy Bohemian Sekt. Stock podkreśla, że akwizycje to element jego strategii rozwoju portfela na kluczowych rynkach.
- Będzie szukać kolejnych mniejszych marek do przejęcia – zaznacza w komunikacie Mirek Stachowicz, prezes Stock Spirits.
Za trzy czeskie marki zapłacono około 5 mln EUR. Ostatnie zakupy grupy odbyły się aż cztery lata temu, gdy kupiła słowackiego Imperatora.
Zeszłoroczne przychody całej grupy sięgnęły 263 mln EUR, a na czysto zarobiła 19,4 mln EUR.
O zmianach w polskiej części Stocka i planach wypłynięcia na spokojne wody pisaliśmy już w tekście "Stock wypłynie na spokojne wody".