ZPP: gospodarka rządu na „4”

opublikowano: 24-09-2019, 18:04

PiS przyczyniało się do rozwoju gospodarczego, ale także wdrażało regulacje hamujące biznes – ocenia Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Skokowy wzrost dochodów budżetu, konstytucja biznesu, pakiety deregulacyjne, wzrost PKB, zwiększenie zamożności obywateli to, zdaniem Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), sukcesy w zakresie rozwoju gospodarczego mijającej kadencji. Wśród minusów związek wymienia wzrost obciążeń fiskalnych, obniżenie wieku emerytalnego, spadek inwestycji, zmniejszenie eksportu wysokich technologii.
ZPP podkreśla, że w ciągu trzech lat (2015-18) Polska „nadgoniła” do średniego europejskiego PKB per capita (z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej) o 3,6 pkt. proc. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 15 proc., a wpływy budżetowe (dzięki rosnącej konsumpcji i uszczelnieniu podatków) o prawie 35 proc.

- Te wskaźniki robią wrażenie. Ostatnie cztery lata w gospodarce to był dobry czas. Oczywiście mieliśmy w tym czasie w Europie najlepszą koniunkturę od czasu kryzysu, ale nie sposób odmówić rządowi zasług. Adekwatną oceną dla polityki gospodarczej tego rządu jest czwórka – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP.
Eksperci tej organizacji dostrzegają jednak gospodarcze niedociągnięcia rządu PiS, a nawet rozwiązania szkodliwe dla gospodarki.

- Można powiedzieć, że na każdą dobrą regulację wprowadzoną przez rząd przypadała jedna regulacja zła. Sukcesem było uchwalenie konstytucji biznesu czy kolejnych pakietów deregulacyjnych. Jednocześnie wprowadzono przepisy zamykające rynek, takie jak „apteka dla aptekarza”, czy zwiększające obciążenia fiskalne, czego przykładem może być tzw. danina solidarnościowa, ustanawiająca de facto trzeci próg podatkowy – uważa Jakub Bińkowski z departamentu prawa i legislacji ZPP.

Marcin Nowacki, wiceprezes ZPP, wskazuje na kolejne problemy.
- Niestety, stopa inwestycji w 2018 r. była istotnie niższa niż w 2015 r. Zmniejszył się też udział eksportu wysokich technologii. Rząd dużo mówił o czwartej rewolucji przemysłowej i nowoczesnej reindustrializacji, jednak efekty w zakresie przekształcania gospodarki nie są zadowalające – twierdzi Marcin Nowacki.
Konkluzja raportu ZPP jest taka, że rządowi udało się zwiększyć zamożność Polaków, ale zaniedbał unowocześnianie polskiej gospodarki. „W rezultacie zagrożenie pułapką średniego rozwoju, o której była mowa w programie PIS z 2014 r., wciąż pozostaje aktualne” – czytamy w raporcie ZPP.

Plusy i minusy mijającej kadencji
Dobre rozwiązania
- Konstytucja biznesu
- Zmniejszenie klina podatkowego (m.in. obniżenie podatku dla młodych do 26. roku życia, obniżenie PIT z 18 do 17 proc., „mały ZUS”)
- Wprowadzenie nowej matrycy stawek VAT
- Walka z zatorami płatniczymi
- Uporządkowanie rynku przewozu osób

Złe rozwiązania
- Wzrost obciążeń fiskalnych (m.in. wprowadzenie tzw. daniny solidarnościowej, czyli trzeciego progu podatkowego
dla najlepiej zarabiających)
- Zakaz handlu w niedzielę
- Obniżenie wieku emerytalnego
- 13. emerytura
- Ograniczenie rynku pomysłem „apteka dla aptekarza”
- Opłata emisyjna
- Nacjonalizacja ratownictwa medycznego

Źródło: ZPP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

ZPP