ZREW: to może być konflikt interesów

Tomasz Furman
opublikowano: 2002-07-25 00:00

Czwartek będzie pierwszym dniem przyjmowania zapisów w publicznym wezwaniu do sprzedaży akcji Zakładów Remontowych Energetyki Warszawa, które ogłosił Leszek Jędrzejewski. Obecnie posiada on przeszło 42,9 tys. walorów dających prawo do wykonywania 5 proc. głosów na WZA. Wzywający chce nabyć jeszcze 131 tys. papierów po cenie 22,50 zł. W efekcie tej operacji jego zaangażowanie w spółce może wzrosnąć do nieco ponad 20 proc. głosów na WZA. Zapisy będą przyjmowane do 2 sierpnia. Jeżeli okaże się, że pula akcji, na które złożono zapisy, wynosi mniej niż 130,7 tys., następnego dnia po zakończeniu wezwania Leszek Jędrzejewski zdecyduje o ewentualnym ich zakupie. Tak określona liczba walorów oznacza, że jest on przede wszystkim zdecydowany zapewnić sobie realny wpływ na decyzje podejmowane w przedsiębiorstwie.

Oferowana w wezwaniu cena nie jest specjalnie wysoka, szczególnie jeżeli odniesie się ją do notowań z ostatnich lat. Wprawdzie kurs spółki przez kilka miesięcy 2001 i 2002 r. oscylował poniżej poziomu 22,5 zł, jednak z drugiej strony były to jedne z najniższych notowań w historii przedsiębiorstwa. Dodatkowo papiery przedsiębiorstwa od chwili osiągnięcia rocznego minimum, które miało miejsce w październiku ubiegłego roku, systematycznie zyskiwały na wartości.

W maju i czerwcu na GPW handlowano już po cenach o kilka procent wyższych niż cena podana w wezwaniu. Dopiero lipiec przyniósł pewne spadki. Nie z powodu historycznych notowań warto jednak zastanowić się nad zatrzymaniem akcji w swoim portfelu. Za powstrzymaniem się ze sprzedażą akcji może przede wszystkim przemawiać opinia zarządu dotycząca ogłoszonego wezwania.

Obecne władze przedsiębiorstwa zwracają uwagę na niedowartościowanie walorów ich spółki. Z drugiej strony, przy obecnej dekoniunkturze na warszawskim parkiecie, chyba żaden zarząd oficjalnie nie powie, że jego przedsiębiorstwo jest przeszacowane przez rynek. Niezadowolenie władz ZREW-u z ogłoszonego wezwania może jednak oznaczać działania obronne. Te z kolei zazwyczaj podnoszą kurs akcji.

Warto również pamiętać, że obecny konsensus we władzach spółki to efekt porozumienia między dwoma największymi akcjonariuszami, na co zresztą zwrócono uwagę w komunikacie zarządu. Fabryka Kotłów Rafako oraz Polimex-Cekop mają po ponad 20 proc. głosów na WZA i dotychczas nie musiały brać pod uwagę propozycji, czy nawet roszczeń innych akcjonariuszy. Poza spółką w działaniach obronnych mogą zresztą brać udział obaj inwestorzy. Nie można również wykluczyć, że Leszek Jędrzejewski ogłaszając wezwanie, tak naprawdę realizuje plany kogoś innego niż on sam.

Spółka należy na GPW do nielicznego grona przedsiębiorstw, które systematycznie osiągają dobre wyniki finansowe. W ciągu ostatnich czterech lat firma zawsze miała stabilne przychody i zyski, pozwalające na wypłatę dywidendy. Podczas czerwcowego zgromadzenia akcjonariuszy ponad połowę zysków przeznaczono na wypłatę dla udziałowców. Na jedną akcję przypadało po 2,1 zł.

Dzień ustalenia praw do dywidendy wyznaczono na 12 lipca. W tym czasie miała też miejsce istotna przecena akcji, co było zapewne efektem notowania walorów ZREW-u bez prawa do dywidendy. Mimo wygenerowanej w I kw. 2002 r. straty netto, zarówno na poziomie spółki matki, jak i całej grupy kapitałowej, wyniki przedsiębiorstwa są lepsze niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W porównywanych okresach zdecydowanie lepsza była również sprzedaż.