Robert
Garnczarek
dyrektor inwestycyjny
Wykształcenie
Robert Garnczarek ma 31 lat. Jest absolwentem SGH w Warszawie — Wydział Finansów i Statystki.
Staż zawodowy
W latach 1994-95 — asystent w BM PBR w sekcji operacji giełdowych. Od 1995 do 1998 — analityk finansowy w BM Polskiego Banku Rozwoju w sekcji analiz i doradztwa inwestycyjnego. W latach 1998- -99 pracował w ING BSK TFI jako analityk finansowy. W PTE Zurich pracuje od 1999 r. na stanowisku zarządzającego akcjami.
Kursy
Uczestniczył w szkoleniach związanych z funkcjonowaniem rynku kapitałowego m.in. dla analityków finansowych, dla kandydatów na doradców inwestycyjnych oraz z zakresu rachunkowości, sprawozdawczości finansowej, wyceny instrumentów finansowych i innych.
Nadzór nad inwestycjami sprawuje Jarosław Mastalerz, członek zarządu Zurich PTE.
Styl i autorytet
Największy sukces zawodowy
— Osiąganie przez fundusz dobrych i stabilnych wyników oraz praca ze znakomitym zespołem ludzi. Oprócz bardzo dobrego przygotowania merytorycznego darzą się oni zaufaniem, co może być jednym z najbardziej istotnych czynników zapewniających sukces w takiej działalności jak zarządzanie aktywami. Ponadto przeprowadziliśmy bądź uczestniczymy w kilku ciekawych projektach inwestycyjnych. Trzyletni horyzont działalności funduszu jest w mojej ocenie zbyt krótki, aby rzetelnie ocenić, na ile te zakończone okazały się sukcesem.
Preferowany styl zarządzania
— Mój styl zarządzania to daleko idąca konsekwencja oparta na głębokiej ocenie fundamentalnej walorów znajdujących się w portfelu inwestycyjnym. Nie lekceważę analizy technicznej, jednakże na pierwszym miejscu, jako kryterium podejmowania decyzji, zawsze stawiam na „fundamenty”. Korzystny układ techniczny ułatwia wybór odpowiednich momentów do zakupów lub sprzedaży akcji, czasem dodaje również pewności siebie, a w innych sytuacjach jedynie „stwarza nadzieje”. W momentach przesilenia koniunktury giełdowej często stosuję rebalancing i raczej nie należę do day traderów.
Autorytet zawodowy
— Głównym kryterium podejmowania przeze mnie decyzji jest analiza fundamentalna. W oczywisty sposób naturalnym kandydatem mógłby być słynny i wciąż skuteczny Warren Buffet. Jednak nawet jemu nie udało się przewidzieć hossy internetowej i dlatego nie przywiązuję wagi do słynnych nazwisk. W dotychczasowym życiu zawodowym spotkałem kilku niezwykle utalentowanych zarządzających, których bardzo cenię, jakkolwiek w tym przypadku słowo autorytet byłoby zbyt mocnym określeniem.