ZUS nie dostał opłat od PTE
LEKKIE WSPARCIE: Wyegzekwowanie opłat za przekazywanie składek do funduszy emerytalnych podreperowałoby nieco sytuację finansową ZUS, kierowanego przez Lesława Gajka. fot. B.S.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych nadal nie otrzymuje od towarzystw emerytalnych przewidzianej w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych opłaty za przesyłanie składek do funduszy. Powodem jest luka prawna.
Fundusze emerytalne, które od maja 1999 r. zaczęły otrzymywać składki swoich klientów, nie zapłaciły ZUS ani grosza za ich przekazywanie. W 1999 r. przyczyną był brak odpowiednich przepisów w ustawie budżetowej. W tym roku ustawa przewiduje opłaty, nie określa jednak płacącego podmiotu. Ani OFE, ani towarzystwa nie płacą więc także w tym roku. Tegoroczna opłata miała wynosić 0,76 proc. wartości transferowanych z ZUS środków.
— Nie wiadomo, kto ma ponosić opłaty. Nie wiemy, czy mają to robić towarzystwa emerytalne ze swoich kapitałów czy fundusze ze składek ich klientów — mówi Jarosław Skorulski, prezes Pioneer PTE.
Michał Szczurek, wiceprezes PTE Nationale-Nederlanden, dodaje, że ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych ściśle określa ich koszty. Nie ma w niej mowy o opłacie dla ZUS. Logicznie rzecz biorąc, powinno je w takim razie ponieść towarzystwo. Jego zdaniem, nigdzie nie zostało to jednak sformułowane.
Pod koniec ubiegłego roku zaproponowano by OFE zapłaciły do końca stycznia zaległą opłatę za 1999 rok. Propozycja ta spotkała się ze sprzeciwem PTE i ostatecznie nie poniosły one tych kosztów.
ZUS nadal nie otrzymuje opłat za przekazywanie składek. Fundusze tymczasem mają kłopoty z otrzymywaniem należnych im środków. Jak zapewniał prezesów PTE Lesław Gajek, prezes ZUS, prawdopodobieństwo, że do końca roku zaległości zostaną uregulowane, szacuje jedynie na 60 proc. Dotychczas fundusze otrzymały średnio od 40 do 70 proc. składek swoich klientów.