ZUS zyskał na wprowadzeniu e-składki

DI, PAP
03-03-2018, 12:04

Po wdrożeniu od 1 stycznia indywidualnych numerów rachunku do wpłat składek ubezpieczeniowych, co miesiąc do ZUS wpływają kwoty od 8 do 11 procent większe niż w tym samym okresie 2017 roku – powiedziała prezes Zakładu prof. Gertruda Uścińska.

Profesor powiedziała PAP, że uważa etap wprowadzania e-składki za skutecznie zamknięty z bardzo dobrym skutkiem finansowym dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a w konsekwencji także dla budżetu państwa, który zaoszczędzi na dotacji.

Od 1 stycznia płatnicy korzystają z e-składki - wpłaty składek na jeden indywidualny rachunek zamiast czterech lub pięciu osobnych przelewów na poszczególne fundusze - ubezpieczeń społecznych, ubezpieczenia zdrowotnego, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i emerytur pomostowych.

"Do końca lutego do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęło z tytułu składek blisko 40 mld zł. Kwota jest o blisko 4 mld zł większa niż w tym samym okresie w ubiegłym roku" – powiedziała PAP Uścińska.

Prezes ZUS podała, że w styczniu 2018 r. było to 18,8 mld zł, czyli o 11 proc. więcej niż w styczniu ubiegłego roku, a w lutym 21,2 mld zł tj. o 8 proc. więcej niż w lutym 2017 r.

"Poza dobrą sytuacją na rynku pracy i rosnącymi zarobkami, wyższe kwoty, które wpłynęły ze składek to również wynik wprowadzenia jednego indywidualnego rachunku składkowego w miejsce czterech rachunków na różne rodzaje składek. Taki system jest bardziej efektywny, wygodny i wiarygodny" – podkreśliła w rozmowie z PAP.

"To jest reforma, która z jednej strony optymalizuje cały proces poboru składek przez ZUS, a z drugiej porządkuje sytuację płatnika. Przede wszystkim prawie nie zdarzają się już błędne wpłaty, które wymagałyby później żmudnego wyjaśniania" – mówiła profesor. Tylko w ubiegłym roku średnio, miesięcznie płatnicy popełniali ponad 20 tys. błędów w przelewach. Teraz liczba błędów spadła do 40 miesięcznie, czyli mniej więcej jeden błąd na 60 tys. wpłat zamiast jednego na 120 – podała prof. Uścińska.

Prezes ZUS powiedziała PAP, że ta reforma nie jest zakończona. Teraz przez rok lub dwa lata ZUS będzie stabilizować nowy system i kontynuować porządkowanie kont płatników składek.

"Pomysł z e-składką pojawił się, kiedy porządkowałam obszar poboru składek. Audyty i kontrole wykazały, że istnieje pole do uproszczenia całej procedury i przeniesienia ciężaru rozdzielania składek na poszczególne fundusze z płatników na Zakład" – wyjaśniła.

"Teraz każdy z naszych płatników ma swój własny numer rachunku składkowego i dokładnie wie, jak wyglądają jego bieżące rozliczenia z ZUS" – powiedziała PAP prof. Uścińska.

Przypomniała, że w najbliższym czasie powinny zostać wyjaśnione z płatnikami wszystkie zaległe zobowiązania, ponieważ zgodnie z nowymi przepisami tylko w styczniu ponad 400 tys. wpłat na kwotę 750 mln zł zostało zaksięgowanych na zaległości składkowe.

"Teraz listownie informujemy naszych dłużników o ich saldzie na koncie składkowym oraz o możliwej utracie prawa do zasiłków z dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego w przypadku osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą" – podkreśliła szefowa ZUS.

"Choć założony plan został zrealizowany i teraz pozostaje kwestia poprawnego zarządzania nowym systemem poboru składek w przyszłości, to już myślimy nad dalszym jego rozwojem, gdyż ciągle widzimy taką możliwość" – oceniła.

Prof. Uścińska zaznaczyła, że przy pracy nad e-składką obowiązuje w Zakładzie codzienne raportowanie, już od momentu uruchomienia pierwszych przygotowań. "Podobny reżim w zakresie monitorowania wdrażania reformy obowiązywał w ZUS przy ustawie obniżającej wiek emerytalny. Niezakłócony przepływ informacji do kierownictwa jest kluczowy dla powodzenia całego projektu" – powiedziała.

W ocenie prezes ZUS, sprawne działanie systemu e-składki to niewątpliwa zasługa zaangażowania pracowników ZUS. Fakt, że przedsiębiorcy nie popełniają błędów oznacza, że Zakład dotarł z informacją o nowych zasadach rozliczeń do większości płatników składek, a także że są one prostsze.

Również ze strony płatników składek ZUS widzi pozytywne oceny. "To już nie jest dla naszych klientów niezbadany ląd, tzn. nie ma już takiej sytuacji, że klient nie wie, ile składek zostało zaksięgowanych i za jaki okres. Teraz płatnik ma jasność, ile przelał pieniędzy, jak te wpłaty zostały rozdzielone i jaki jest bieżący stan jego rozliczeń z Zakładem" – mówiła PAP profesor.

"Płatnik ma prawo wiedzieć, jaki jest stan jego konta, jak ono wygląda, a nie być zaskakiwanym" – dodała.

"Wiadomo było, że część wpłat będzie zaksięgowana na zaległe zobowiązania, ale kiedyś taki ruch trzeba było wykonać, żeby uporządkować stronę wpływów. Z punktu widzenia pracodawcy, czyli płatnika również lepiej wiedzieć o zaległościach, niż żyć w niewiedzy" – powiedziała PAP prof. Uścińska.

Prof. Uścińska podkreśliła, że przy wdrażaniu projektu e-składki bardzo dobrze ułożyła się współpraca z Narodowym Bankiem Polskim, który pośredniczy w przelewach na indywidualne rachunki składkowe.

W ocenie prezes ZUS, był to jeden z najważniejszych projektów realizowanych ostatnio w Zakładzie – obok obniżenia wieku emerytalnego od 1 października 2017 r. oraz wchodzącego od 1 lipca 2018 r. obowiązku wystawiania zwolnień lekarskich wyłącznie w formie elektronicznej.

Prezes ZUS podkreśliła, że przy obecnie wysokich wpływach do FUS ważne jest też, że w ubiegłym roku dotacja budżetowa do tego funduszu była mniejsza o blisko 6 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ZUS zyskał na wprowadzeniu e-składki