Związek trwały, ale krótki

Piotr Oskroba
opublikowano: 2005-06-09 00:00

Związek między przedsiębiorcą a funduszem venture capital bywa często porównywany do małżeństwa z wcześniej zaplanowanym rozwodem.

Jest to o tyle trafne określenie, że zazwyczaj fundusze VC dostarczają spółkom kapitału na okresy kilkuletnie (najczęściej od 3 do 7 lat), a nie bezterminowo. Swój zysk (lub stratę) na inwestycji realizują dopiero po „wyjściu” — czyli po sprzedaży posiadanego przez siebie pakietu akcji czy udziałów danej spółki.

Rozwód od początku

Zasady i tzw. ścieżka wyjścia dla funduszu są omawiane i dość szczegółowo uzgadniane z przedsiębiorcą przed inwestycją, a następnie zapisywane w umowie inwestycyjnej lub statucie spółki. Podstawowa zasada, którą kierują się fundusze w tym zakresie, brzmi: o wyjściu rozmawiamy przed wejściem. Dla przedsiębiorcy poszukującego tego typu finansowania oznacza to, że sam musi się wcześniej zastanowić, w jaki sposób fundusz będzie mógł w przyszłości wycofać się z inwestycji, tak aby jego własne cele biznesowe i życiowe nie kolidowały z wyjściem inwestora.

Wyjście nie dla wszystkich

Koniunktura na warszawskiej giełdzie sprawiła, że sprzedaż na rynku publicznym jest jedną z najczęściej rozważanych i negocjowanych ścieżek wyjścia. Wielu przedsiębiorców postrzega ją jako bardzo atrakcyjną, gdyż umożliwia ona „wymianę” części akcjonariatu bez konieczności oddawania kontroli nad spółką. Występuje tu jednak szereg ograniczeń i uwarunkowań. Trzeba podkreślić, że firma musi mieć np. odpowiednią masę krytyczną oraz osiągnąć dojrzałość korporacyjną, aby móc myśleć o skutecznym pozyskaniu środków na rynku publicznym.

Nie wszystkie branże cieszą się też zainteresowaniem inwestorów giełdowych. Przykłady z ostatnich miesięcy dowodzą, że nie każda firma „się sprzeda”, byle była tylko dobrze opakowana. W perspektywie następnych kilku lat poprzeczka na GPW może już tylko pójść w górę. Poza tym cena możliwa do uzyskania na giełdzie wcale nie musi być najwyższa z możliwych. Co to oznacza dla przedsiębiorcy negocjującego pozyskanie środków od funduszu VC? Musi on mieć świadomość, że uzgodnienie typu: „wyjście przez giełdę za 3-4 lata” samo w sobie najczęściej funduszowi nie wystarczy.

Może inwestor pomoże

Drugi, najczęściej praktykowany sposób wycofania się funduszu z inwestycji to pozyskanie inwestora strategicznego dla spółki. Ta opcja wymaga przeprowadzenia analizy, czy w danej branży wystąpi proces konsolidacji i czy będzie popyt. Zasadnicza różnica dla przedsiębiorcy, w porównaniu z wariantem giełdowym, polega na tym, ze inwestor strategiczny będzie z reguły wymagał posiadania kontrolnego pakietu akcji firmy. Przed dokonaniem inwestycji przeprowadzi też wszechstronną analizę przedsiębiorstwa (due diligence) oraz będzie oczekiwał złożenia oświadczeń i zapewnień ze strony spółki i przedsiębiorcy. Z drugiej strony, sprzedaż akcji spółki inwestorowi strategicznemu daje możliwość uzyskania wyższej ceny zawierającej właśnie premię za kontrolę. Nierzadko w trakcie konsolidacji danego sektora znajduje się kilku poważnie zainteresowanych nabywców, którzy gotowi są zapłacić naprawdę bardzo wysoką cenę, aby przejąć interesujące ich przedsiębiorstwo. Utratę kontroli nad spółką rekompensuje z kolei przedsiębiorcy transfer know-how i synergia z inwestorem strategicznym, dzięki którym następuje dalszy wzrost konkurencyjności i wartości firmy.

Trzecia droga

Inną praktyką wycofania się funduszu z inwestycji jest odkupienie jego akcji przez spółkę w celu ich umorzenia. Warunkiem koniecznym do przeprowadzenia takiej operacji jest posiadanie przez firmę wystarczającej ilości gotówki, a nie jest to takie oczywiste nawet w sytuacji, gdy osiąga ona doskonałe wyniki. Natomiast sama procedura formalna związana z umorzeniem akcji jest czasochłonna i kryje w sobie pewne pułapki i zagrożenia. Jeżeli odkupienie akcji w celu ich umorzenia ma być główną ścieżką wyjścia dla VC, pojawia się też problem wcześniejszego ustalenia ceny, po jakiej zostanie przeprowadzony odkup. Podobna sytuacja występuje też wtedy, gdy sam przedsiębiorca deklaruje, że ma zamiar w przyszłości odkupić od funduszu posiadane przez niego akcje.

Tworzący się w Polsce rynek wykupów menedżerskich (tzw. MBO) oraz inni inwestorzy finansowi to kolejni potencjalni nabywcy akcji spółek zasilonych przez VC.

Wyjście funduszu ze spółki może odbywać się jednorazowo lub w kilku transzach rozłożonych w czasie. Fundusz może też sprzedawać swoje akcje sam lub wspólnie z przedsiębiorcą. Zmiennych związanych z wyjściem VC z inwestycji jest jak widać bardzo wiele, a koniunktura giełdowa czy na rynku fuzji i przejęć za kilka lat jest nieprzewidywalna. Niezależnie więc od wcześniejszych uzgodnień, bardzo ważna jest ścisła współpraca funduszu i przedsiębiorcy przy wyjściu i elastyczne reagowanie na zmienne warunki rynkowe. Pozwala to nie tylko na maksymalizację wartości firmy, lecz również na dobre zabezpieczenie interesów obu stron.