Niewykluczone, że oba giełdowe giganty nie tylko zacieśnią więzi z operatorem, ale też wydłużą „romans”. To dobre dla ich akcjonariuszy.
Resort skarbu „pobłogosławił” starania o dokupienie udziałów w Pol-komtelu, operatorze sieci komórkowej Plus GSM, przez polskich akcjonariuszy, w tym giełdowe KGHM i PKN Orlen. Pierwsza dobra wiadomość dla inwestorów to ta, że zdaniem specjalistów, transakcja nie powinna mieć negatywnego wpływu na poziom dywidend, jakie obie firmy wypłacą w tym roku. Druga — nie tak jednoznaczna — że związek KGHM i PKN z firmą komórkową może być dłuższy, niż się to obecnie deklaruje. Równie niejednoznaczna jest ocena, czy to rozwiązanie dobre.
— Dokupienie udziałów w Polkomtelu będzie kosztować KGHM tyle, ile wynik wypracowany w ciągu zaledwie jednego kwartału, więc nie powinno mieć to żadnego wpływu na poziom wypłaconej przez spółkę dywidendy za ubiegły rok — uważa Krzysztof Kaczmarczyk, analityk Deutsche Bank Securities.
Trudniejszą sytuację ma Orlen. Jeśli mimo sygnałów płynących z Wilna uda mu się kupić rafinerię w Możejkach, o dywidendzie będzie można zapomnieć. Na przejęcie litewskiej spółki szanse są jednak raczej niewielkie, a rzecznik płockiej firmy twierdził ostatnio, że dokupienie udziałów w operatorze komórek będzie neutralne z punktu widzenia premii z zysku.
Sprzedać, nie sprzedać
Dla akcjonariuszy giełdowych blue chipów nie mniej ważne jest to, co koncerny zamierzają zrobić z powiększonym pakietem. Opcją najczęściej wymienianą jest odsprzedaż z premią udziałów brytyjskiemu Vodafone. Według Michała Marczaka z DI BRE Banku, Brytyjczycy w przyszłości zapłacą za kupowane od polskich firm akcje 25- -procentową premię w stosunku do fair value. Oznaczałoby to, że KGHM i PKN zrealizują na inwestycji zysk netto 80 mln zł, co dawałoby 0,4 zł na akcję spółki miedziowej i 0,19 zł — płockiej.
Nie tak szybko
Kiedy jednak polscy akcjonariusze zdecydują się na sprzedaż operatora komórkowego?
— Biorąc pod uwagę dotychczasowe deklaracje zarządów spółek na ten temat i to, że sprawa niechybnie stanie się polityczna, może się okazać, że Polkomtel jeszcze długo będzie miał w akcjonariacie polskich udziałowców — uważa analityk jednego z biur maklerskich.
Dodaje, że częściową osłodą dla inwestorów mogą być dywidendy płynące z zysków Polkomtela. Te w ostatnich latach były bowiem imponujące. Wypłata z zysku za 2002 r. sięgnęła 237,2 mln zł, rok później było to 347,9 mln zł, a w tym roku — jeśli operator sieci Plus wypracuje oczekiwany wynik netto na poziomie co najmniej 1 mld zł i utrzyma stopę wypłaty dywidendy na poziomie około 45 proc. — do podziału będzie 450 mln zł.
Netto do KGHM i PKN może dzięki temu wpłynąć zastrzyk gotówki rzędu 80 mln zł. Dlatego część specjalistów ma wątpliwości, czy warto za wszelką cenę pozbywać się kury znoszącej złote jajka.