PKN jest źle zarządzany, realizuje niebezpieczną dla kraju strategię, jego prezesi zarabiają za dużo, a gigantyczny budżet marketingowy paliwowej spółki jest zbędny — z takim przesłaniem związkowcy Orlenu i jego spółek zależnych przyjechali pod kancelarię premiera. Chcą utrzymania pięciobrygadowego systemu pracy i stałego poziomu zatrudnienia — bez względu na sytuację rynkową. Orlen uważa, że musi ograniczyć liczbę etatów, zrobi to jednak, wysyłając pracowników na emeryturę. Jego przedstawiciele dodają, że tylko w polskich spółkach Orlenu funkcjonuje system pięciobrygadowy — w innych państwach pracują cztery.

Pikieta związkowców