Związki zawodowe chcą, by organizacje pracodawców wyraziły zgodę na podniesienie płacy minimalnej, przedsiębiorcy zaś zabiegają u związkowców o poparcie dla zniesienia tzw. ustawy kominowej. W środę po raz pierwszy odbyło się spotkanie pracobiorców i pracodawców w nowej formule, tj. bez udziału strony rządowej, zorganizowane z inicjatywy Konfederacji Pracodawców Prywatnych (KPP).
W spotkaniu wzięły udział: Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ), NSZZ Solidarność, Forum Związków Zawodowych oraz Business Centre Club i Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) Lewiatan.
Związki zawodowe przedstawiły propozycję podniesienia płacy minimalnej opartej na procentowym poziomie wzrostu średnich wynagrodzeń. Przedsiębiorcy powiedzieli: tak, ale jeżeli nie wzrosną koszty pracy. Ich zdaniem, byłoby to możliwe, gdyby przy zastosowaniu preferencyjnego opodatkowania podnieść płace netto bez podnoszenia płacy brutto.
Związkowcy argumentowali, że takie rozwiązanie spowoduje w przyszłości zmniejszenie emerytury (niższe kwoty odprowadzane na ZUS) lub obciąży budżet, a więc podatnika. Według szacunków, płacę taką otrzymuje 250 tys. osób.
Prezes KPP Andrzej Malinowski prosił związkowców o poparcie zniesienia tzw. ustawy kominowej. Rząd przesłał już stosowny projekt ustawy do Sejmu. Jak zaznaczył Malinowski, przepisy o ograniczeniu wynagrodzeń dla szefów instytucji państwowych jest kwestią czasu, gdyż KPP zaskarżył ustawę do Komisji Europejskiej "i ma niemal pewność", że wniosek ten zostanie rozpatrzony pozytywnie, co oznacza, że UE nakaże Polsce zmianę tej ustawy.
Rozbieżne poglądy wyrażali związkowcy i pracodawcy w kwestii projektu ustawy o informacji i konsultacji z pracownikami oraz ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych.
Rządowy projekt ustawy o informacji jest już po pierwszym czytaniu i trwają nad nim dalsze prace. OPZZ uważa, że jest to "projekt chybiony", a PKPP Lewiatan zamierza wystąpić do rządu o wstrzymanie prac nad tym projektem.
Organizacje związkowe i pracodawców przygotowały dwa oddzielne projekty ustawy w tej sprawie. Projekt związkowy znajduje się już w Sejmie jako projekt poselski.
Kością niezgody jest to, z kim powinien konsultować się pracodawca - czy ze związkami zawodowymi (jak chcą związkowcy), czy z radami pracowniczymi. Na spotkaniu nie doszło do zbliżenia stanowisk, ale przewidziane są kolejne spotkania w tej sprawie.
Podobnie dużo emocji wzbudziła sprawa zmian w ustawie o zatrudnieniu pracowników tymczasowych. KPP i inne organizacje pracodawców chcą wydłużyć termin zatrudniania takich pracowników z 12 do 24 miesięcy. W opinii pracodawców, przemawia za tym zmniejszenie kosztów szkolenia nowych pracowników, a także daje większą pewność dla zatrudnionych w tej formule pracowników.
Związki zawodowe są przeciwne takim rozwiązaniom, ich zdaniem, nie przyczyniają się one do zmniejszenie bezrobocia, a głównie przynoszą profity agencjom, które "wynajmują" pracowników.
KPP, Lewiatan i BCC uważają, że jest to wygodna forma dla obu stron, gdyż na zasadach tymczasowych zatrudniani są młodzi ludzi bez specjalnych kwalifikacji. "Ci ludzie i tak by nie zostali zatrudnieni od razu przez pracodawców. Lepiej pracować tymczasowo niż być bezrobotnym" - podkreślił Malinowski.
Strony rozmawiały także o społecznej odpowiedzialności biznesu. Takim podejściem do pracy i biznesu zainteresowane są obie strony, choć, jak przyznali pracodawcy, jeszcze wiele firm nie widzi dla siebie korzyści z tego tytułu.
Dla przedsiębiorców oznacza ono prowadzenie biznesu w sposób uczciwy, czyli m.in. poszanowanie praw pracowniczych i zasobów naturalnych. Dla związkowców - to szeroko rozumiane partnerstwo w pracy i właściwe jej opłacanie.
Pierwsze spotkanie zakończyło się bez zbliżenia stanowisk. Zapowiedziano dalsze spotkania. "Rozmawiać trzeba, to my musimy się ze sobą porozumieć, a rząd powinien tylko wykonywać nasze ustalenia" - powiedział PAP Malinowski.