Związkowcy zmienią formę protestu ws. emerytur

IAR
opublikowano: 2008-10-30 09:45

Związkowcy, którzy od wczoraj przebywali w ministerstwie pracy, opuszczają budynek. Przedstawiciele trzech central związkowych: "Solidarności", OPZZ-tu i Forum Związków Zawodowych zapowiedzieli zmianę formy protestu przeciwko rządowej reformie emerytur pomostowych. Będzie to akcja protestacyjno-informacyjna przeciwko zmianom w świadczeniach emerytalnych.

Związkowcy sprzeciwiają się odebraniu przywileju przechodzenia na wcześniejsze emerytury wielu grupom zawodowym. Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek zapowiedział, że 5 listopada związki zawodowe zorganizują wspólną pikietę. Podkreślił, że chodzi o to, "by w debacie publicznej były bardziej widoczne racje i argumenty strony związkowej".

Przewodniczący Forum Związków Zawodowych Wiesław Siewierski podkreślał, że demonstrowana przez rząd chęć dialogu to fikcja. Dodał, że w ustawach o emeryturach pomostowych jest wiele aktów prawnych, które w ogóle nie były konsultowane ze związkami zawodowymi.

Według związków zawodowych, uprawnienia do pomostówek powinni mieć niemal wszyscy pracownicy kolei i nauczycie pracujący z kredą przy tablicy a nie tylko ci pracujący z trudną młodzieżą. Związkowcy nie zgadzają się też, by uprawnienia do emerytur pomostowych mieli tylko ci, którzy rozpoczęli pracę w trudnych warunkach przed 1 stycznia 1999 r.

Według planów rządu, prawo do wcześniejszej emerytury miałoby przysługiwać prawie 250 tys. osób. Obecnie uprawnionych do pomostówek jest czterokrotnie więcej. Związkowcy od wczoraj - po fiasku negocjacji w Komisji Trójstronnej pozostali w ministerstwie pracy i domagali się spotkania z premierem. Chcieli, by Donald Tusk przyjechał do nich. Jednak szef rządu zaprosił ich na dzisiaj do Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". Związkowcy upierali się, by to premier przyjechal do resortu pracy, ponadto nie zgadzali się, by w rozmowach uczestniczyli jedynie trzej przewodniczący związków - tak jak chciał Donald Tusk.