Zaczynali od kilku rodzajów ciasteczek. Dziś oferują ich ponad 200, ale w przyszłości może być więcej.
W przedsiębiorstwie z Wołomina wiecznie coś się dzieje. Ostatnie osiem miesięcy to przede wszystkim otwarcie kolejnej hali produkcyjnej w Radzyniu Podlaskim o powierzchni ponad 4 tys. mkw. Lider Artur uruchomił też dwie nowe linie do wyrobu ciastek — dzięki nim zwiększy wydajność produkcji do ponad 20 tys. ton rocznie. Na rynek wypuścił kilka nowych rodzajów smakołyków, we wrześniu w sklepach pojawią się nowe produkty biszkoptowe... A do końca roku jeszcze daleko.
— Korzystamy z naszych możliwości najlepiej, jak możemy. Dziś pracujemy na 8 liniach produkcyjnych kupionych w Anglii, Francji, Niemczech, Japonii, Szwajcarii i we Włoszech. Mamy 4 hale o powierzchni przekraczającej 20 tys. mkw. i — od zeszłego roku — centrum dystrybucji o powierzchni 3,4 tys. mkw. z kompleksową obsługą klienta i nowoczesnym magazynem — mówi Józef Artur Dołęgowski, właściciel Lider Artur.
Dzięki inwestycjom z ostatnich 5 lat zdolność produkcyjna zakładów Lider Artur wzrosła kilkakrotnie — to spowodowało zwiększenie sprzedaży o całe 247 proc. A zaczęło się skromnie.
Strzał w ciastka
Firma powstała w 1992 roku w podwarszawskim Wołominie jako nowoczesny zakład produkcji ciastkarskiej. Założona z inicjatywy Józefa Artura Dołęgowskiego wkroczyła na rodzimy rynek ze skromną ofertą — kilkoma rodzajami kruchych ciastek i pierniczków wypiekanych na dwóch maszynach. Właściciel wcześniej prowadził kilka sklepów mięsnych, skład materiałów budowlanych, drogerię. Któregoś dnia postanowił robić ciastka, wierząc, że to będzie dobry biznes. Pierwsze wyroby zeszły z taśmy na początku 1993 r. i od razu okazały się strzałem w dziesiątkę.
— Duże zainteresowanie smacznymi produktami dało nam ogromną motywację do działania. W pierwszym roku działalności wprowadziliśmy około pięćdziesięciu nowych rodzajów ciasteczek, powiększyliśmy park maszynowy i zmieniliśmy szatę graficzną opakowań — opowiada Józef Artur Dołęgowski.
Dogonić zapotrzebowanie
W dwa lata od powstania Lider Artur już ledwie wyrabiał się z produkcją, starając się nadążyć za „zgłodniałymi” klientami. Naturalnym krokiem był zakup w 1995 r. nowych obiektów produkcyjnych w Radzyniu Podlaskim.
— Radzyński zakład wyposażyliśmy w nowoczesne automatyczne linie technologiczne do wytwarzania biszkoptów i ciastek z nadzieniem, markiz, krakersów oraz drobnych ciasteczek typu Petit Beurre — informuje Józef Artur Dołęgowski.
Produkować i sprzedać
Lider Artur stale inwestuje w park maszynowy i nowe produkty, ale duże znaczenie dla firmy mają dobre relacje z odbiorcami i dystrybutorami — w końcu to od nich też zależy sukces spółki.
— Zaufanie i partnerskie kontakty dają nam gwarancję należytej promocji wyrobów i pomagają w zdobywaniu nowych rynków zbytu w kraju i za granicą — twierdzi Józef Artur Dołęgowski.
Lider Artur w 1999 r. ruszył z ofertą na eksport. Teraz zaopatruje w swoje ciastka głównie konsumentów z Czech, Holandii, Węgier, Rumunii, Rosji i Słowacji, ale produkty firmy można znaleźć również w krajach Ameryki Północnej, Afryki i Bliskiego Wschodu.
— Stale rośnie nam eksport — zarówno pod względem liczby sprzedawanych produktów, jak i krajów, do których sprzedajemy. Wprowadzanie coraz to nowych wyrobów i opakowań pozwala docierać do nowych, zróżnicowanych rynków zagranicznych — informuje Artur Ryżko, menedżer eksportu w Lider Artur.
Biznes z klasą
W trosce o stałe doskonalenie jakości firma wdrożyła systemy zarządzania ISO 2001:9000 i HACCP, potwierdzone certyfikatami.
— Dzięki ciągłemu rozwojowi spółka ma jeden z najnowocześniejszych parków maszynowych w Europie. Obecnie trzy zakłady produkcyjne oraz centrum dystrybucji Lider Artur zatrudniają ponad 500 osób — mówi Józef Artur Dołęgowski.
A potencjał przedsiębiorstwa sugeruje, że na tym nie poprzestanie.



