Największy producent opon na świecie spodziewa się, że w tym roku jego zysk netto zmaleje aż o 71 proc. To skutek malejącego popytu na samochody oraz umacniania się jena. Jeśli prognozy się sprawdzą, japoński gigant zarobi na czysto 32 mln USD, a jego zysk operacyjny spadnie o 66 proc., do 481 mln USD. Sprzedaż wyniesie 27 mld USD, czyli o 22 proc. mniej niż w ubiegłym roku.
Zdaniem przedstawicieli Bridgestone, spadek zysków byłby większy, gdyby nie taniejąca ropa naftowa, której pochodne używane są do produkcji opon. Mimo czarnego scenariusza notowania spółki na giełdzie w Tokio zwyżkowały o 1,7 proc.