Największy producent bezprzewodowych sieci telefonicznych na świecie zakończył czwarty kwartał aż 92-procentowym spadkiem zysku. To skutek zmniejszenia wydatków przez firmy telekomunikacyjne oraz kosztów związanych z redukcją zatrudnienia.
— W 2009 r. operatorzy bardzo ostrożnie podchodzili do inwestycji — mówi Hans Vestberg, szef Ericssona.
Szwedzki gigant zarobił na czysto 43,4 mln USD, wobec 539 mln USD w tym samym okresie 2008 r. Wynik okazał się znacznie gorszy od prognoz analityków, którzy spodziewali się 347 mln USD zysku.
Kurs spółki zniżkował na giełdzie w Sztokholmie o 3,5 proc.