Z wypowiedzi przedstawicieli zarządu PZU wynika, że bedzie on rekomendował radzie nadzorczej pozostawienie w spółce zysku wypracowanego w 2001 r. W tym roku po raz pierwszy od dwóch lat RN bedzie jednak mogła zdecydować o wypłacie dywidendy. Wcześniej zabraniała tego umowa prywatyzacyjna.
— Jeżeli pozostawimy w spółce tegoroczny zysk, osiągnie ona poziom kapitalizacji zapisany w umowie prywatyzacyjnej — przypomina Zygmunt Kostkiewicz, prezes PZU
— Wyższe wymagania kapitałowe wobec ubezpieczycieli skłaniają do ostrożnego dysponowania wypracowanym zyskiem — dodaje Piotr Kowalczewski, członek zarządu.
RN będzie mieć się nad czym zastanawiać. W ciągu trzech kwartałów 2001 r. majątkowe PZU osiągnęło 564 mln zł zysku, a spółka życiowa — 392 mln zł. Przypis składki PZU Życie sięgnął 3,5 mld zł (o 8,3 proc. więcej niż w tym samym okresie 2000 r.), a PZU 5,9 mld zł (wzrost o 5,7 proc.) Obie spółki zarządzaja łącznie niemal 23 mld zł lokat. Aby zwiększyć skuteczność zarządzania środkami, do gry włączy się PZU Asset Management.
Obok projektu zmiany systemu zarządzania aktywami PZU realizuje obecnie około 40 nowych przedsięwzięć restrukturyzacyjnych. Według Zygmunta Kostkiewicza, najważniejsze z nich to: wprowadzenie nowego systemu informatycznego obsługującego produkty majątkowej spółki, tworzenie sprawniejszego systemu likwidacji szkód komunikacyjnych, restrukturyzacja sieci sprzedaży oraz przygotowania do mocnego wejścia na rynek ubezpieczeń komunikacyjnych. Grupa PZU od listopada rozwija też współpracę w ramach bancassurance z BIG BG.
Zarząd PZU nie chciał wypowiadać się na temat sytuacji właścicielskiej spółki. Zygmunt Kostkiewicz przyznał tylko, że niepewność co do przyszłej roli Eureko w PZU była jedną z przyczyn wycofania się towarzystwa z inwestycji w Slovenską Poistovną. Pozostałe przyczyny to problemy z wyceną tej spółki i sytuacja na rynku ubezpieczeniowym po 11 września.