Zysk nadjechał pociągiem najeżonym elektroniką

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2007-03-28 00:00

Innowacyjność to nie tylko ładnie brzmiące, puste hasło. Można na niej dobrze zarobić.

Innowacyjność to nie tylko ładnie brzmiące, puste hasło. Można na niej dobrze zarobić.

Przedsiębiorca musi stale szukać nowoczesnych technologii, które pozwolą mu wyprzedzić konkurencję. Protram z Wrocławia, producent tramwajów, postawił na nowoczesne rozwiązania techniczne i dzięki temu osiągnęł sukces.

Tramwaj elektroniczny

— Przełom nastąpił w 2003 r. Kupiliśmy i zainstalowaliśmy bardzo nowoczesny ciąg technologiczny do lakierowania i czyszczenia konstrukcji stalowych potrzebnych przy budowie tramwajów — opowiada Jan Staranowicz, członek zarządu Protramu.

Jedna innowacja pociągnęła za sobą kolejne. Dzięki pierwszej inwestycji firma zajęła się tworzeniem nowego modelu tramwaju. Nowych rozwiązań na najwyższym poziomie światowym jest w nim mnóstwo, od lakieru po mikroprocesory, o elektronice nie wspominając.

— Przekopywaliśmy się przez rynek danej gałęzi i szukaliśmy lidera. Sprawdzaliśmy następnie jego osiągnięcia i referencje. W grę wchodziły duże kwoty, nie mogliśmy pozwolić sobie na potknięcia — podkreśla Jan Staranowicz.

Powoli do celu

Instytucji wspierających firmy innowacyjne pojawiło się ostatnio wiele, ale Protram uznał, że sam sobie poradzi z wyzwaniem, jakim jest wprowadzenie nowych technologii.

— Szansą dla firm innowacyjnych są fundusze unijne, jednak niezwykle trudno dopasować tak duży projekt, jak skonstruowanie innowacyjnego tramwaju, do któregokolwiek z programów wdrażających te środki. Programy unijne w zakresie innowacyjności są raczej nakierowane na infrastrukturę niż na produkty. Nie korzystaliśmy też z preferencyjnego kredytu na innowacyjność. Wolimy narzędzia komercyjne, bo wtedy wiemy, na czym stoimy — uważa Jan Staranowicz.

Wprowadzenie wysokiej jakości produktu przełożyło się na wyniki finansowe.

— Nowe technologie zwiększyły konkurencyjność firmy i poprawiły jej wizerunek. Wzrosła wydajność pracy i polepszyły się jej warunki. Spadły koszty produkcji, bo oszczędzamy materiały i energię — wylicza Jan Staranowicz.

Zaznacza jednak, że na te efekty trzeba zaczekać.

— Firma nie staje się innowacyjna z dnia na dzień. Wdrożenie nowych technologii to dopiero początek drogi — ostrzega Jan Staranowicz.

Tramwaj typu 205 WrAs

Osiem napędowych, bezobsługowych silników asynchronicznych o łącznej mocy 400 KW.

Możliwość oddawania prądu do sieci podczas hamowania tramwaju.

System wyprowadzania z poślizgu podczas rozruchu i hamowania — odpowiednik ASP i ABS w samochodach.

System komputerowej diagnostyki pojazdu.

System rejestracji danych podczas ruchu pojazdu — „czarna skrzynka”.

System elektronicznej audiowizualnej informacji pasażerskiej.

Opcja systemu GPS.

Opcja monitorowania pojazdu kamerami wideo.

Pojazd dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.