W 2018 r. przychody grupy, działającej w branży papierniczej, wzrosły co prawda o 7 proc. do 3,16 mld zł, ale zysk netto z działalności kontynuowanej (z wyłączeniem fabryki w Mochenwagen) zmniejszył się o 14,5 proc. do 60,5 mln zł.

W czwartym kwartale przychody zwiększyły się o 5,5 proc. do 780, mln zł, a strata netto wyniosła 32,6 mln zł, wobec 4,9 mln zł straty rok wcześniej. Na stratę wpływ miało m.in. podjęcie decyzji o wyłączeniu z produkcji maszyny papierniczej w Grycksbo i otworzenie rezerwy w kwocie 8 mln zł.
- Rok 2018 wyraźnie pokazał, że działania skierowane tylko na rynek nie wystarczą by odbudować nasze marże. Musimy położyć jeszcze większy nacisk na redukcję kosztów, wzrost wydajności oraz rozwój nowych produktów - powiedział Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper.
Zarząd rekomenduje pozostawienie całego ubiegłorocznego zysku w spółce.
"Słabszy niż osiągnięty w poprzednich latach wynik finansowy Grupy, realizowane obecnie inwestycje mające zapewnić utrzymanie konkurencyjności oraz stabilność kosztów energii, a także obecny poziom zadłużenia Spółki, skłaniają Zarząd do rekomendowania pozostawienia wypracowanego zysku w Spółce w celu wzmocnienia kapitałów własnych" - podano w komunikacie.
Z zysku za 2017 r. spółka wypłaciła 0,20 zł dywidendy na akcję. Zyskiem dzieliła się też w latach 2009, 2011 i 2012.
Na informacje ze spółki kurs zareagował wyraźnym spadkiem.
