1:0 dla MCI w meczu o JTT

JK
opublikowano: 2007-03-16 00:00

Prokuratorii Generalnej nie udało się zablokować przesłuchań świadków

Prokuratorii Generalnej nie udało się zablokować przesłuchań świadków

w sprawie o odszkodowanie za zniszczenie producenta komputerów.

Wczoraj we wrocławskim Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces giełdowego MCI Management ze skarbem państwa o 38 mln zł odszkodowania za zniszczenie JTT Computer błędnymi decyzjami fiskusa. Pierwszym świadkiem był Paweł Ciesielski, były prezes byłego lidera na rynku komputerów osobistych. Opowiedział sądowi o kulisach kontroli JTT przez organy skarbowe. Dzięki fiskusowi firma straciła rynkową wiarygodność oraz finansowanie, co doprowadziło do jej upadku.

Skarb państwa reprezentuje Prokuratoria Generalna. Jej prawnicy mają jednoznaczną linię obrony: MCI jako były akcjonariusz JTT nie ma legitymacji do żądania odszkodowania. Może to zrobić wyłącznie JTT. Dlatego wczoraj starali się zablokować przesłuchania świadków zgłoszonych przez MCI i doprowadzić do odrzucenia powództwa. Sąd odrzucił ich wniosek.

— To nasz pierwszy sukces. Można rzec, że jest 1:0 dla nas — mówi Sylwester Cetera, pełnomocnik MCI.

Jako drugi zeznawał Jerzy Krawczyk, były wiceprezes JTT. Przesłuchania następnych 10 świadków wyznaczono na 22 i 29 marca oraz 2 kwietnia. Zeznania złożą przedstawiciele kontroli skarbowej, Microsoftu, głównego kontrahenta firmy, oraz Kredyt Banku.

MCI kupiło walory za 10,2 mln zł, a sprzedało je za 45 tys. zł po drastycznym spadku ich wartości na skutek akcji fiskusa. Skarbówka zarzuciła firmie obchodzenie prawa poprzez fikcyjny eksport komputerów na Słowację i ich import do Polski z 0-procentową stawką VAT. NSA oczyścił firmę z zarzutów.