Do końca drugiego kwartału WIG20 wzrośnie o 8 proc., jeszcze wyższe zyski przyniosą akcje małych i średnich firm, a okazji inwestycyjnych trzeba szukać przede wszystkim w branży spożywczej — wynika z ankiety „PB”, na którą odpowiedziało 10 zespołów analitycznych z czołowych biur maklerskich. Każdy z nich poprosiliśmy także o wytypowanie od trzech do ośmiu spółek, na które warto postawić w najbliższych miesiącach. Pod koniec czerwca zweryfikujemy prognozy i zalecenia specjalistów. Za trafne typy przyznawać będziemy punkty, które pozwolą stworzyć ranking najlepszych polskich analityków.



Według mediany prognoz, na koniec czerwca WIG20 wyniesie 2450 pkt, o 8,2 proc. więcej niż na zamknięciu sesji w miniony czwartek. Zwyżki — w różnej skali — obstawia 9 na 10 ankietowanych analityków. Największym optymistą jest Łukasz Wróbel z Noble Securities, który szacuje, że do końca kwartału WIG20 zawędruje do poziomu 2515 pkt. Zdecydowanymi pesymistami są natomiast analitycy techniczni z DM PKO BP — Przemysław Smoliński i Paweł Małmyga. Ich zdaniem, wskaźnik blue chipów spadnie do 2179 pkt, a więc o niespełna 4 proc.
Analitycy jeszcze lepiej oceniają perspektywy małych i średnich spółek. Na pytanie, który z indeksów będzie lepszy niż WIG, zdecydowana większość badanych odpowiadała, że mWIG40 i sWIG80, a nie WIG20. Na ostatni wskazywał tylko co drugi z ankietowanych. Wyniki ankiety „PB” sugerują, że mniej płynne spółki podtrzymają dobrą passę z pierwszego kwartału i będą rosnąć w tempie dwucyfrowym. Od stycznia do końca marca indeks sWIG80 zanotował bowiem ponad dwa razy wyższą stopę zwrotu z akcji niż WIG. Bardzo udany początek roku miały również średnie spółki: wartość indeksu mWIG40 wzrosła od stycznia do marca o 15 proc. Nic więc dziwnego, że popularne „MiSie” dominują w portfelach, rekomendowanych przez ankietowane zespoły analityków. Ich udział (ilościowo) to 80 proc.
Wśród indeksów branżowych z GPW faworytem analityków jest WIG-Spożywczy. Siedem biur maklerskich uważa, że ten sektor spisze się w drugim kwartale lepiej niż WIG i nadrobi straty z początku roku. Dobre noty wśród specjalistów zebrała również branża chemiczna (cztery głosy), która — głównie dzięki silnej zwyżce notowań Synthosu — błyszczała w pierwszym kwartale. Indeks WIG-Chemia zyskał w tym okresie blisko 30 proc. Relatywnie dobre noty zebrały też WIG-Paliwa, WIG-Informatyka i WIG-Budownictwo.
Wśród 52 wytypowanych spółek najwięcej — po trzy głosy — zebrały Netia, PZUi PEP. Netia już w pierwszym kwartale wyróżniała się zwyżkami notowań. Akcje telekomu, kierowanego przez Mirosława Godlewskiego, zyskały od początku roku 20 proc. Pomogły m.in. spekulacje o tym, że kilka funduszy private equity jest zainteresowanych przejęciem kontroli nad spółką. Według nieoficjalnych informacji, badanie prawno-finansowe firmy mają rozpocząć już po świętach. Nieoficjalnie mówi się też o tym, że celem przejęcia stanie się PEP, spółka z branży energetycznej. Od początku roku jej akcje zdrożały o 27 proc., przy czym gros zwyżki przypadło na pierwszą połowę marca, kiedy PEP doczekał się pozytywnych rekomendacji od analityków DM BZ WBK i Millennium DM.
W gronie faworytów ankietowanych analityków dość nieoczekiwanie znalazło się też PZU. Od początku roku notowania ubezpieczeniowego giganta są słabe. Zwyżka to skromne 3 proc., czyli zaledwie jedna trzecia wzrostu indeksu WIG. Spółka — mimo bardzo dobrych wyników — jest w niełasce inwestorów ze względu na wiszące nad nią ryzyko podaży akcji ze strony skarbu państwa. Po dwa wskazania analityków otrzymało 14 spółek, w tym m.in. Wasko, Robyg i Bumech, a więc firmy, które prawie nigdy nie trafiają na czołówki gazet.