10 najciekawszych deserów z Azji (GALERIA)

Aleksandra Świstow
opublikowano: 29-01-2014, 12:34

Nie przepadają za czekoladą, ale z ryżu i kokosów potrafią wyczarować cuda. Poznajcie 10 najciekawszych deserów wymyślonych przez mieszkańców Japonii, Tajlandii, Indii czy Filipin.

Często w podróży spróbowanie lokalnych przysmaków wymaga od nas nie lada odwagi. No chyba, że to deser, bo czymże zaskoczyć może nas słodki przysmak? Czyżby?

Wyświetl galerię [1/8]

Ais kacang (Malezja i Singapur) Jego bazą jest tarty lód polany wszystkimi słodkimi sosami jakie kucharz miał pod ręką (z sosem z orzeszków ziemnych włącznie). Lodowy kopiec jest dodatkowo przybrany kukurydzą, czerwoną fasolą, wstążkami zielonej galaretki, owocami liczi, a czasem również kawałkami duriana (azjatyckiego owocu, którego zapach niektórzy przyrównują do woni zgniłego mięsa). Całość tapla się w mleku zagęszczonym. Smakuje równie dziwnie, jak dziwnie brzmi jego opis.


1.    Halo halo (Filipiny) to najpopularniejszy filipiński deser, którego podstawą jest mleko, kruszony lód i lody. W zależności od inwencji twórczej kucharza, dodaje się jeszcze kukurydzę, czerwoną fasolę, kolorowe galaretki, kuleczki tapioki, cukier palmowy, karmelizowane banany, słodkie ziemniaki i różne owoce. Następnie wszystko się dokładnie miesza (nazwa oznacza tyle co "mix mix"), w wyniku czego powstaje łączący różne smaki, z reguły bardzo słodki, często dość osobliwy koktajl.

2.    Mango sticky rice (Tajlandia) to deser urzekający prostotą bo jest nim po prostu gotowany na mleczku kokosowym ryż (najczęściej jaśminowy) z dodatkiem świeżego mango. Przepyszny!

3.    Mochi (Japonia) to  smakołyki, którymi zgodnie z tradycją, mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni żegnają stary rok. Są jednak tak pyszne, że na stałe wpisały się w karty deserów, nie tylko tych świątecznych. Mochi mają kształt małych pączków z miękkiego i lepkiego ciasta ryżowego. Tradycyjnie są nadziewane pastą ze słodkiej fasoli, współcześnie coraz częściej występują w rozmaitych kolorach i smakach, z dodatkiem różnych owoców, sezamu, sproszkowanej zielonej herbaty czy lodów. Dawniej były przyrządzane z gotowanego ryżu, ubijanego drewnianym tłuczkiem tak długo, aż zmienił się w plastyczną masę, dziś w Japonii można kupić specjalne roboty kuchenne do ubijania mochi.

4.    Mooncake (Chiny) czyli ciastko księżycowe będące tradycyjnym prezentem ofiarowywanym krewnym, znajomym i współpracownikom "na szczęście" podczas jednego z najważniejszych chińskich świąt - Festiwalu Środka Jesieni. Ciastka zrobione są ze słodkiej masy z cukru i nasion lotosu, zamkniętej w skorupce z wypieczonej mąki ryżowej z dodatkiem masła. Niektóre są nadziewane gotowanymi i solonymi żółtkami kaczych jaj przypominającymi księżyc w pełni. Wypieki są różnej wielkości, zawsze mają jednak okrągły kształt symbolizujący w chińskiej kulturze księżyc i rodzinę. Smak dyskusyjny - jedni uwielbiają, inni mają dość słodkości po jednym kęsie. Wielbiciele księżycowego smaku powinni uważać - jedno ciastko to nawet 1000 kalorii.

5.    Gajar ka halwa (Indie) to nazwa deseru, którego głównym składnikiem jest tarta karmelizowana marchew, połączona podczas smażenia na maśle z migdałami lub orzechami pistacjowymi. Gotowy przysmak ma formę puddingu lub pasty, a jego charakterystyczny zapach jest uzyskiwany dzięki dodaniu odrobiny kardamonu. Smakosze ciasta marchewkowego zakochają się w tym przysmaku bez pamięci.

6.    Bubor cha-cha (Singapur) to tradycyjny deser, mający postać zupy z galaretki, tapioki, taro i słodkich ziemniaków (występujących w żółtym, pomarańczowym i fioletowym kolorze), zatopionych w mleczku kokosowym. Z reguły podawany na ciepło, występuje jednak również w wersji na zimno, w której galaretka i pozostałe dodatki ułożone są na kruszonym lodzie oblanym słodkim mleczkiem kokosowym.

7.    Rava laddu (Indie) czyli słodycze tradycyjnie spożywane z okazji święta Divali. Mają formę kulek przyrządzanych z mąki z ciecierzycy lub kaszy manny, cukru i różnych dodatków.

8.    Ais kacang (Malezja i Singapur) Jego bazą jest tarty lód polany wszystkimi słodkimi sosami jakie kucharz miał pod ręką (z sosem z orzeszków ziemnych włącznie). Lodowy kopiec jest dodatkowo przybrany kukurydzą, czerwoną fasolą, wstążkami zielonej galaretki, owocami liczi, a czasem również kawałkami duriana (azjatyckiego owocu, którego zapach niektórzy przyrównują do woni zgniłego mięsa). Całość tapla się w mleku zagęszczonym. Smakuje równie dziwnie, jak dziwnie brzmi jego opis.

9.    Khao laam (Tajlandia) to bardzo smaczny i ciekawy deser przygotowywany z lepkiego ryżu (białego lub czarnego), cukru, mleczka kokosowego i słodkiej czerwonej fasoli. Wymieszane składniki zamyka się w bambusowej rurce i wypala przed wiele godzin na węglu drzewnym, dzięki czemu nabiera wyjątkowego aromatu.

10.    Cendol (Malezja) to deser, który zadziwia zarówno wyglądem jak i smakiem. No bo wyobraźmy sobie talerz mleka kokosowego z dodatkiem tartego lodu i brązowego cukru palmowego, w którym pływa zielony makaron ryżowy (zabarwiony liśćmi pandanu - azjatycką przyprawą o orzechowym aromacie). Dość osobliwy obrazek prawda? Czasem dla urozmaicenia kucharz dorzuci jeszcze czerwoną słodką (przynajmniej azjaci tak twierdzą) fasolę.

Zauważyliście, że w żadnym z powyższych deserów nie ma czekolady? Nie ma, bo Azjaci z reguły za nią nie przepadają, wolą pastę z czerwonej fasoli.

Aleksandra Świstow - dziennikarka i podróżniczka zakochana w Azji. O życiu w Chinach i podróżach bloguje na www.pojechana.pl

Tekst powstał we współpracy z portalem Agoda.com, oferującym hotele w Azji i na całym świecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Świstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu