100 proc. po emerytury

opublikowano: 04-01-2018, 22:00

Rząd spodziewał się wniosków od 80 proc. uprawnionych. Zgłosili się wszyscy. Pytanie, ilu naprawdę przejdzie na emeryturę

Jednym z narodowych sportów pod koniec ubiegłego roku stało się śledzenie tempa napływu wniosków o wypłatę emerytury dla roczników 1952-57. Od 1 października 2017 r. beneficjenci prezydenckiej ustawy obniżającej wiek emerytalny mogli w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych zadeklarować chęć przejścia na państwowy garnuszek. Zakład szacował ich liczbę na około 410 tys. Rząd zakładał, że odwrócenie reformy poprzedników rewolucji nie wywoła i — wzorem innych lat — na emeryturę przejdzie 80-82 proc. uprawnionych. Tymczasem już we wrześniu, bo wnioski można było składać z wyprzedzeniem, złożyła je jedna trzecia zainteresowanych. Z każdym tygodniem fala przyszłych klientów ZUS rosła. W listopadzie wniosków było więcej niż rządowe 80 proc. Od początku grudnia raporty ZUS o liczbie wniosków zaczęły przypominać informacje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy o kolejnym rekordzie. Przed świętami wnioski złożyło już 92 proc. uprawnionych.

STALI KLIENCI: Elżbieta Rafalska, minister pracy, przekonuje, że prawie połowa wnioskodawców to osoby nieaktywne zawodowo, które już wcześniej korzystały z państwowych świadczeń.
Zobacz więcej

STALI KLIENCI: Elżbieta Rafalska, minister pracy, przekonuje, że prawie połowa wnioskodawców to osoby nieaktywne zawodowo, które już wcześniej korzystały z państwowych świadczeń. Fot. Krystian Maj - Forum

Wnioski i decyzje

Coraz większy ruch w oddziałach ZUS z najwyższym niepokojem śledziło Ministerstwo Finansów, które w czarnym scenariuszu założyło, że odsetek wyniesie 85-90 proc. Wczoraj okazało się, że sytuacja nie jest aż tak zła z punktu widzenia państwowej kasy. ZUS podał, że wnioski o emeryturę złożyło 424 tys. uprawnionych, czyli, jak wyjaśnia Wojciech Andrusiewicz, jego rzecznik, „prawie wszyscy”. Faktycznie świadczenia otrzyma jednak mniej osób. Złożenie wniosku nie jest równoznaczne z wypłatą pieniędzy. Do 29 grudnia ZUS wydał 395 tys. decyzji w sprawie emerytur, z tego około 313 tys. to decyzje pozytywne. Odmówił wypłaty pieniędzy w przypadku 27 942 wniosków. Wypłata ponad 54 tys. emerytur jest natomiast zawieszona, ponieważ wnioskodawcy nadal pracują. Obecnie odsetek emerytur nowej fali w stosunku do uprawnionych mieści się poniżej 80 proc. założonego przez rząd — wynosi 74 proc. ZUS ma jeszcze do rozpatrzenia około 30 tys. wniosków. Nawet gdyby wszystkie rozpatrzył pozytywnie, a świeżo upieczeni emeryci gremialnie złożyli wypowiedzenia w pracy, to odsetek beneficjentów prezydenckiej ustawy nieznacznie przekroczy zakładane 80 proc. I ZUS, i resort finansów z otwieraniem szampana muszą jeszcze zaczekać.

— Nie doszło do masowego odpływu pracowników z rynku pracy, jednak na faktyczną ocenę skutków regulacji trzeba zaczekać co najmniej do końca pierwszego kwartału albo nawet do końca połowy roku. Wtedy będzie wiadomo, jaka część osób, które mają pozytywną decyzję ZUS, będzie kontynuować pracę — mówi Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao.

Ssanie na pracę

Motywy, dla których nie złożyli jeszcze wypowiedzenia, mogą być różne: roczna premia, trzynastka, względy podatkowe. Marcin Mrowiec zwraca uwagę, że sytuacja na rynku pracy, który jest coraz bardziejrynkiem pracownika, może skutecznie zniechęcać ich do przechodzenia na państwowy garnuszek.

— Już wysoka dynamika płac ma szansę przyspieszyć w tym roku i naszym zdaniem, płace będą rosły w tempie 8 proc. Ssanie na tym rynku jest tak duże, że być może wiele osób wybierze pracę zamiast emerytury — mówi główny ekonomista Pekao. W budżecie na 2018 r. na wypłatę emerytur wynikających z prezydenckiej reformy rząd przewidział 8 mld zł. W 2017 r. koszt miał wynieść 2-3 mld zł.

424 tys. Tyle osób złożyło wniosek o wypłatę emerytury. ZUS wydał decyzję w sprawie 395 tys. wniosków. 313 tys. to decyzje pozytywne, 27 tys. negatywne. Wypłata 54 tys. emerytur jest zawieszona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / 100 proc. po emerytury