- Drobni inwestorzy stracili wiarę w aktywne zarządzanie i dlatego widać taki przepływ pieniędzy do funduszy indeksowych z funduszy aktywnie zarządzanych – powiedział Bogle w CNBC. - Ten trend będzie trwały – dodał.

Jego zdaniem, inwestorzy czują się stratni bo płacili wysokie opłaty za słabe wyniki i stracili zaufanie do rynku.
- Wydaje się bardzo, bardzo prawdopodobne, że w okresie dekady akcje powinny dawać zwrot 7 proc. rocznie – powiedział Bogle. - To łącznie 100 proc. zwrotu – dodał.
Niechęć drobnych inwestorów do powrotu na rynek powinno zachęcić inwestorów profesjonalnych, bo zwykle drobni późno wchodzą na rynek. Duże napływy kapitału od drobnych inwestorów zwykle sygnalizują, że rynek osiągnął szczyt.
Bogle prognozuje, że w okresie dekady obligacje powinny dać 35 proc. zwrot. Podkreślił, że inwestorzy powinni patrzeć na akcje jako „generatory dochodu” w takim środowisku, kiedy obligacje nie są tak zyskowne jak były dotychczas, w odniesieniu do akcji”.
- Jestem optymistą nawet pomimo dojścia średniej Dow do 14000 pkt – powiedział Bogle. - To nie znaczy wiele. Sygnały są mieszane – dodał, zwracając uwagę, że Nasdaq wciąż jest daleko od historycznego maksimum.
Bogle nie spodziewa się wyraźnej zmiany sygnałów nadchodzących z gospodarki.
Uważam, że 2 proc. realny wzrost PKB w 2013 roku nie jest złym celem, być może będzie to 2,5 proc. - oświadczył.