1000 firm dostawczych może zbankrutować

Jarosław Królak
opublikowano: 2002-11-08 00:00

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych alarmuje, że część przepisów nowej ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji łamie Konstytucję RP. Zamiast iść z pomocą małym firmom, mogą wiele z nich wyeliminować z rynku. Dlatego PKPP zaskarży nowe przepisy do Trybunału Konstytucyjnego.

Pojutrze wejdzie w życie nowelizacja ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Intencją jej twórców (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów — UOKiK) miało być m.in. wyrównanie szans drobnych i średnich przedsiębiorców w relacjach z silniejszymi partnerami handlowymi. W szczególności zadaniem nowych przepisów miało być wzmocnienie pozycji firm dostawców wobec dużych sieci super- i hipermarketów. Okazuje się jednak, że zawarte w ustawie zakazy: sprzedaży towarów bez marży, pobierania opłat za tzw. półkę, emisji bonów towarowych, sprzedaży premiowanej oraz znacznego ograniczenia sprzedaży przez sieć towarów pod własną marką, mogą być niezgodne z Konstytucją RP, a także z unijnym prawem.

Przekonana o tym jest Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) i prawdopodobnie 12 listopada skieruje do Trybunału Konstytucyjnego (TK) wniosek o stwierdzenie niezgodności tych przepisów z Konstytucją.

PKPP twierdzi, że w czasie prac nad ustawą Senat przekroczył swoje kompetencje rozszerzając katalog „czynów niedozwolonych”. Konfederacja zaskarży pięć przepisów.

Andrzej Faliński, dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), skupiającej wszystkie liczące się sieci handlowe, twierdzi, że przepisy mogą spowodować bankructwo mniejszych firm, których byt uzależniony jest od kooperacji z dużymi sieciami handlowymi.

Najwięcej obaw budzi zakazanie sieciom handlowym sprzedawania więcej niż 20 proc. towarów pod własną marką, co może de facto obrócić się przeciwko małym dostawcom.

— W Polsce towary marek dużych sieci produkuje ponad tysiąc firm. Wytwarzają one 95-97 proc. produktów marek dużych sieci handlowych. Dla wielu jest to główne źródło dochodów. Ustawa pozbawi ich rynków zbytu, a w efekcie doprowadzi do bankructwa. Spowoduje też znaczne redukcje zatrudnienia w sieciach handlowych — mówi Andrzej Faliński, dyrektor POHiD.

Przepis boleśnie odczują także konsumenci.

— Towary własnych marek sieci są około 30 proc. tańsze od marek renomowanych firm. Konsumentom odebrano więc w zasadzie prawo wyboru między drogim produktem markowym a tańszym, zbliżonym jakościowo, towarem sprzedawanym pod marką własną dystrybutora — twierdzi Andrzej Faliński.

Szacuje się, że blisko 70 proc. konsumentów kupuje towary marek własnych dystrybutorów.

Z opinii prawnych wynika, że nowe regulacje są niezgodne również z prawem unijnym. Zakaz sprzedaży bez marży przez sklepy o powierzchni powyżej 400 m kw. jest sprzeczny ze wspólnotowymi zasadami swobody przepływu towarów oraz swobody zakładania firm. Dyskryminuje firmy unijne, bo ograniczy import ich towarów. Zakazy pobierania opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży oraz sprzedaży premiowanej uderzają w zasadę swobody zakładania przedsiębiorstw. Ograniczenia loterii promocyjnych są sprzeczne z zasadą swobody przepływu towarów.

UOKiK dostrzegł błędy w ustawie popełnione w czasie procesu legislacyjnego i rozpoczął prace nad nowymi przepisami, które mają być gotowe wiosną 2003 r.

Okiem eksperta

Potrzebne orzeczenie

Samo złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego nie wpływa na obowiązywanie zaskarżonego aktu prawnego. Dopiero orzeczenie trybunału wywiera odpowiednie skutki wobec kwestionowanych przepisów. Orzeczenia trybunału co do zgodności ustaw z Konstytucją podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Co do zasady — takie orzeczenie wchodzi w życie z dniem jego ogłoszenia. Jednak trybunał może określić inny termin utraty mocy obowiązującej zaskarżonego aktu. To, jakie sytuacje wymagają okresu przejściowego, pozostawiono ocenie trybunału. Konstytucja przewiduje maksymalny 18-miesięczny termin na wejście w życie orzeczenia, a zatem dla utraty mocy obowiązującej przepisu niezgodnego z Konstytucją.

Krzysztof Stefanowicz

radca prawny, partner zarządzający w kancelarii Salans