Trzeci pod względem wielkości bank w Polsce tweetuje na żywo mecz Polska — Portugalia. To dzieje się naprawdę” — napisał na Twitterze Henry Foy, korespondent dziennika „Financial Times” w naszym regionie. Na dowód wkleił fragment relacji, a tam zachwyty nad Michałem Pazdanem i informacja o dobrej interwencji Łukasza Fabiańskiego.

Bank Zachodni WBK oddał się w ostatnich tygodniach szaleństwu kibicowania i rozkręcił potężną piłkarską kampanię marketingową. Warto było dla samego tweeta Henry’ego Foya, choć bank chwali się też innymi sukcesami: wyprodukowane w trakcie kampanii filmiki na portalu YouTube miały prawie 4 mln wyświetleń, w różnych konkursach wzięło udział 20 tys. osób, a kibicom rozdano 120 tys. szalików.
Bank odtrąbił sukces, bo takie wyniki osiągnął, nie będąc oficjalnym partnerem ani UEFA, ani reprezentacji Polski. To kolejny przykład wykorzystania ogólnonarodowej atmosfery kibicowania. Na podobny ruch zdecydował się też koncern paliwowy Orlen, który przyciągał klientów piłkarskim marketingiem, choć głównym sponsorem polskiej kadry był jego konkurent — Lotos. BZ WBK również nie przestraszył się Alior Banku na liście oficjalnych sponsorów reprezentacji.
Kampania banku ruszyła już w kwietniu i podzielona została na kilka etapów. W pierwszym pokazał kibicowanie: ojca z synem, piłkarza, biegacza, judoki, a nawet malarki. W drugim etapie do gry włączył się Krzysztof Golonka, były mistrz świata w trikach piłkarskich. Odtwarzał najsłynniejsze gole w historii, a internauci zgadywali, w którym meczu padły. Kampania była ściśle powiązana z mediami społecznościowymi, więc w kolejnym etapie zaangażowano popularny kanał youtube’owy „5 sposobów na…”, który tym razem pomagał kibicom.
— Projektując kampanie marketingowe, stawiamy na elementy zaskoczenia, które lubimy łączyć z rozrywką, zabiegając o to, by odbiorcy, w tym przede wszystkim nasi klienci, chcieli przeżyć z nami wspólną przygodę — mówi Artur Sikora, dyrektor marketingu w BZ WBK.
BZ WBK postawił nie tylko na reklamy telewizyjne i prasowe, ale także na te media, które rządzą dziś sercami kibiców młodszego pokolenia i pomagają uczestniczyć w marketingowej przygodzie, bo angażują odbiorców. Facebooka i Twittera uzupełniły aplikacje Periscope i Snapchat. Całą kampanię spinało hasło #12ZAWODNIK, które samo w sobie zawierało hashtag odwołujący się do mediów społecznościowych. Nie zabrakło też znanych twarzy. Krzysztof Golonka być może nie jest celebrytą z pierwszej linii, ale komentator Mateusz Borek przynajmniej w czasie mistrzostw pojawiał się na szklanym ekranie dość często — jego głos towarzyszy przecież kibicom w najważniejszych momentach. W reklamach banku przewijała się też postać Anny Lewandowskiej, mistrzyni karate, a prywatnie żony Roberta Lewandowskiego, najbardziej znanego piłkarza polskiej kadry.
