14,5 mld zł rocznie na emerytury stażowe

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2024-01-31 17:17

Lewica wniosła do Sejmu projekt ustawy o emeryturach stażowych. Mieliby dostawać je mężczyźni po 40 latach pracy i kobiety po 35 latach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • kto miałby dostawać emerytury stażowe, według koncepcji Lewicy
  • jakie będą warunki ich uzyskania
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Klub parlamentarny Lewicy nie odpuszcza sprawy emerytur stażowych. Popierany przez nią projekt w poprzedniej kadencji (nieuchwalony) ponownie trafił do Sejmu. Co prawda w umowie koalicyjnej nic nie znajdziemy o wprowadzeniu emerytur stażowych, lecz nie wyklucza to wdrożenia tego mechanizmu. Wszystko będzie zależeć od siły perswazji Lewicy w koalicji i bieżącego jej zapotrzebowania na rozwiązania prosocjalne w kampanii przed wyborami samorządowymi. Projekt powinien być przedmiotem prac, gdyż marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział wygaszenie tzw. zamrażarki sejmowej.

Co mówi projekt

Obecnie prawo do emerytury nabywają osoby osiągające ustawowy wiek emerytalny. Dla kobiet wynosi on 60 lat, a dla mężczyzn 65 lat. Pojawiały się jednak propozycje dołożenia dodatkowego mechanizmu uprawniającego do emerytury, czyli legitymowanie się odpowiednio długim stażem pracy. Wnoszone do Sejmu projekty nie doczekały się uchwalenia (ramka). Temat emerytur stażowych popiera od kilku lat Lewica.

W projekcie Lewicy czytamy, że prawo do emerytury stażowej, przed osiągnięciem wieku emerytalnego, zyskają kobiety urodzone po 31 grudnia 1948 r. mające 35 lat pracy, oraz mężczyźni urodzeni po 31 grudnia 1948 r. posiadający 40-letni staż pracy. Do tego okresu mają wliczać się zarówno okresy składkowe jak i nieskładkowe.

Jednak warunkiem uzyskania emerytury stażowej będzie nieprzystąpienie do OFE, albo złożenie wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w OFE do ZUS. Emerytury stażowe mają też dostawać rolnicy.

Ogromne koszty

Projektodawcy wskazują, że koszty funkcjonowania systemu emerytury stażowych poniesie Fundusz Ubezpieczeń Społecznych i wyniosą one rocznie 13 mld zł. Do tego dojdą koszty rolniczych stażówek – 1,5 mld zł. Łącznie finanse publiczne poniosą koszt 14,5 mld zł. Lewica zaznacza, że FUS uzyska dotacje z budżetu państwa.

Czy projekt Lewicy zyska poparcie koalicji rządzącej? Na razie nie wiadomo. Na pewno negocjacje nie będą łatwe.

- Przyznam, że jeszcze nie czytałem tego projektu, więc nie chciałbym się o nim wypowiadać. Nie chciałbym też spekulować o jego dalszych losach w parlamencie. Niewątpliwie klub Koalicji Obywatelskiej podejmie wkrótce decyzję w tym zakresie – mówi Konrad Frysztak, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego KO.

W Sejmie są już dwa obywatelskie projekty emerytur stażowych. 8 lutego mają odbyć się ich pierwsze czytania. Bardzo prawdopodobne, że prace nad tymi trzema projektami (dwa obywatelskie i Lewicy) będą się toczyły łącznie.

Wdrożenie emerytur stażowych gorąco popierają praktycznie wszystkie związki zawodowe.

Te projekty przepadły

W 2021 r. do Sejmu wpłynął obywatelski projekt emerytur stażowych. Miał takie same warunki zyskania uprawnień do tego świadczenia jak obecny projekt Lewicy (35 lat stażu pracy dla kobiet i 40 dla mężczyzn). Za rządów PiS projekt utknął w zamrażarce sejmowej i nie został uchwalony.

Pod koniec 2021 r. swój projekt emerytur stażowych wniósł do Sejmu prezydent Andrzej Duda. Zakładał uzyskanie świadczenia po 39 latach pracy kobiet i 44 latach pracy mężczyzn. Projekt także utknął w zamrażarce Sejmu, którego marszałkiem była Elżbieta Witek z PiS.